dnd, d&d dungeons and dragons
 
Snarry World
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d MENU dungeons and dragons
 
Strona Główna ˇ Desiderium Intimum ˇ Desiderium Intimum Trailers ˇ Tłumaczenia ˇ Forum ˇ Kategorie Newsów ˇ Szukaj
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d
Nasza twórczość/Our stuff
dungeons and dragons
 
Desiderium Intimum
Desiderium Intimum In Other Languages
Desiderium Intimum Soundtrack
Desiderium Intimum Trailers
Desiderium Intimum Arts
Inne Ficki
Tłumaczenia
Videos by Ariel & Gobuss
Videos by Ariel Lindt
Videos by Gobuss
Contests
Awards
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Gdzie można nas znaleźć/Where you can find us
dungeons and dragons
 
YouTube Ariel
YouTube Gobuss
Last Ariel & Gobuss
Livejournal
Contact
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Spis Snarry Fanfiction
dungeons and dragons
 
Snarry od A do Z
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Polecane/Recommended
dungeons and dragons
 
Fanfics
Arts
Videos
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Grupy Snarry World
dungeons and dragons
 
Last FM
Facebook
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Nawigacja
dungeons and dragons
 
Strona Główna
Forum
Kategorie Newsów
Artykuły
Buttony do Snarry World
Statystyki
Szukaj
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Na Forum
dungeons and dragons
 
Najnowsze Tematy
Poznajmy się
Fickowa pikanteria ;)
Co o waszych zainter...
Queer As Folk
FF, które nas powali...
Najciekawsze Tematy
Dialogi Genialne [153]
Poznajmy się [115]
Potterowe dziury [112]
FF, które nas pow... [107]
Sny, wizje itp. [66]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Online
dungeons and dragons
 
Gości Online: 3
Użytkownicy Online: Dracona

Zarejestrowanch Uzytkowników: 3,883
Najnowszy Użytkownik: Dracona
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Liczba odwiedzin Number of views
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Księga Gości Guest Book
dungeons and dragons
 
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Our Snarry Videos
dungeons and dragons
 

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
WAŻNA INFORMACJA
dungeons and dragons
 
Jeżeli masz problem z zamieszczeniem komentarza, to prześlij go nam na PW albo na e-mail: ariel_lindt@wp.pl

If you're from another country and you've registered, send us an e-mail with your login, so we can activate your account.


Nie wyrażamy zgody na kopiowanie i umieszczanie naszych ficków i tłumaczeń na chomikach itp.

Ariel & Gobuss
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Zobacz Temat
dungeons and dragons
 
Snarry World | Snarry World Forum | Porozmawiajmy o tobie
Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Autor Dialogi Genialne
arielgobuss
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 84
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.12.08
Dodane dnia 24-02-2010 13:19
Na pewno zdarzyło Wam się nie raz palnąć w rozmowie jakąś głupotę i potem śmialiście się z niej przez pół godziny. Na pewno słyszeliście zabawne rozmowy w Waszych domach, szkołach, na uczelniach, w pracy. Ja (Ariel) i moja najlepsza przyjaciółka uwielbiałyśmy kolekcjonować tego typu gadki. Zapisywałyśmy wszystko co usłyszałyśmy, co znalazłyśmy, a w końcu - co same wypaplałyśmy podczas naszych wariackich spotkań. Najwięcej tekstów wyniosłyśmy z liceum i studiów. I dzięki temu zachowałyśmy je dla potomności. I dlatego chciałam się nimi z Wami podzielić. I zachęcić Was do podobnego kolekcjonowania "Dialogów Genialnych" :) Będę wklejała w częściach, bo jest tego ZBYT dużo XD I czekam na Wasz odzew! ^_^

Ariel ^_^



Dialogi Genialne
by Paula i Zuzanna
czyli Ariel i Weronika
...i Arcyciekawe Rozmowy
...oraz genialne wnioski, konkluzje, sytuacje, komentarze itp.


Legenda:

P - Paula (czyli Ariel)
Z - Zuzanna (czyli Weronika - najlepsza przyjaciółka)
A - Aga (najlepsza koleżanka)
MP - Mama Pauli
MZ - Mama Zuzanny
F - Facet/Facetka
o - od
G - Geografii
B - Biologii
P - Polskiego
A - Angielskiego
H - Historii
Ch - Chemii
+ cała masa różnych nazwisk i imion naszych znajomych, kolegów, przyjaciół i innych osób, które przewinęły się przez nasze życie. Nie są one ważne. Służą jedynie podkreśleniu "kto co powiedział i kto komu odpowiedział" XD



No więc... do dzieła! ^_^



***

(Paula zobaczyła w książce z przepisami zdjęcie kiełża - czegoś bardzo podobnego do krewetki, ale jeszcze ohydniejszego z wyglądu)
P: - Boże, jak można tak wyglądać?!? Współczuję temu kiełżowi!
16.01.2004r.


***


(Zuzanna zdenerwowała się przy pisaniu na maszynie)
Z: - Jasna cholera, wszyscy diabli i... kurrrde... flaki na wierzchu!!

***

(Geografia)
FoG: - Jak się dzisiaj nazywa Podole?
Ktoś: - Nibylandia.

***

(Geografia)
FoG: - Lodowiec sięgnął do czego? No... trzy litery: pierwsza-g, trzecia-r.
(cisza, w końcu ktoś nieśmiało powiedział) - Gór?
FoG: - Genialnie...

***

(Paula ziewała i Aga, widząc to, tez zaczęła ziewać)
A: - Paula, rozziewałaś mnie, ty chamie ty!

***

(Geografia: omawiamy ery: kreda, trias itd.)
FoG: - Z czym wam się kojarzy jura?
Ktoś: - Z zamkiem.

***

(Angielski)
FoA (z desperacją): - Włącz sobie mózg!
Patryk: - A jak to się włącza?

***

(Polski. Facetka ogłasza, że będzie konkurs poezji Poświatowskiej i zbiera chętnych)
Patryk: - A co to jest poezja poświatowska?
FoP (miażdżąc go wzrokiem): - CZY TY JESTEŚ NORMALNY???


***


P: - Postanowiłam cofnąć się w rozwoju.
Z: - Tak? A do którego okresu?
P: - Może do zygoty...
Z: - Fajnie, to ja się cofnę do komórki jajowej i się sklonuję!
(wielki wybuch śmiechu)
7.07.2004r.

***

(Religia)
Jakubik (odpowiada) : - Deizm to wiara w boga religii objawionej.

***

P: - Jak smakuje kebab?
Z (po chwili namysłu z głębokim przekonaniem) : - Dobry!

***

(Chemia. Kolega próbuje rozwiązać zadanie na tablicy, ale mu nie wychodzi. Facetka jest już poirytowana.)
FoCh: - No, co wyjdzie jak zmieszasz kartofle z kapustą? Tak, kotlet schabowy...

***

(Zuzanna pisze opowiadanie na maszynie i ciągle coś jej się myli) : - Kurde! Chyba zaraz szału dostanę!! Niech to diabli wezmą!!
MZ: - Co tam? Co, dyktujesz sobie?
(trochę później)
Z: - Jezus Maria!!
MZ: - Co tam, modli się teraz ten bohater?

***

"Coś mi się wydaje, że nasz premier musi mieć chyba bardzo dużo zawijasów w podpisie, bo już pół godziny trwa podpisywanie traktatu akcesyjnego."
- w radiu 04.2003r.

***

P: - Dawniej, jak jadłam serki, to lubiłam się nimi brudzić, żeby się potem oblizywać...
Z: - Ja bym się ucieszyła, gdyby mi ktoś rozsmarował tort na twarzy.
P: - Ciekawe masz marzenia...
DNI, 22.08.2004r.

***

P (sprzątając drugi raz od 5 lat w szafce w swoim pokoju, z szokiem w głosie) : - Co tu jest...! A raczej: Czego tu nie ma!
27.08.2004r.

***

P (przeglądając książkę "Moja pierwsza komunia święta", wywleczoną z powyższej szafki. Książka zawiera: "Moją drogę przez życie z Chrystusem", która polega na opisywaniu i przyklejaniu zdjęć z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka. Zaczyna się od chrztu, przez komunię, bierzmowanie, ślub itd.) : - Na czym to się kończy? Na śmierci? "Opisz swój pogrzeb... ...i wklej swoje zdjęcie w trumnie...".
(wielki wybuch śmiechu)

***

Paula, pakuje się, a raczej upycha na siłę wszystkie swoje rzeczy w małym plecaczku. Zuzanna wyraża wątpliwość, czy to się zmieści.
P (z przekonaniem) : - Ja znam możliwości swojego plecaka! ...które się w tym miejscu kończą...
23.08.2004r.

***

P: - Jak trzymać kieliszek?
Z (demonstruje) : - Tak. Albo tak.
MZ (podejrzliwie) : - A skąd ty wiesz, jak trzymać kieliszek??
Z: - Bo jestem bywała.
MZ: - A gdzie ty tak bywasz?
Z: - Przed telewizorem.

***


Rozmowa, dygresja, próba powrotu do rozmowy.
P: - No to... kontynuuj.
Z: - A o czym ja mówiłam?
P: - Eee... nie wiem.
P i Z: Uahahahaha!

***

P: - Mania prześladowcza to chyba jest najgorsze, co może być...
Z: - Ale mi się chce sikać!
P (po chwili pełnej zdębienia) : - To był komentarz?

***

(Na jakiejś lekcji)
Ktoś: - Pochowali chłopaka z piłką, bo był piłkarzem.
Ktoś2: - Tak? To z czym chowają ginekologów?

***


P (przeglądając książkę z przepisami) : - O, tu jest przepis na poncz!
Z: - Jaki?
P: - Jeden.
Z: - ...?
P: - Tak tu pisze. Jest też Poncz Dwa.

***

P (znalazłszy książkę "Ben Hur" w szafce) : - Ooo, "Ben Hur"! Ja wiem! To to prześcieradło!
Z i MP: ryczą ze śmiechu
MP: - Ben Hur to był CZŁOWIEK!! A nie PRZEŚCIERADŁO!!
(Pauli się pomyliło z Całunem Turyńskim... -.-')
6.05.2003 r.

***

(Zuzanna coś sobie śpiewa)
P: - Kto to śpiewa?
Z: - Ja.
P i Z: - Buahahahaha!
P: - A poza TOBĄ kto?
Z: - Evanescence.
19.08.2003r.


***

(Zuzanna bawi się folią z bąbelkami, które pękają przy naciskaniu)
Z: - Mama, chciałabyś być taką folią?
MZ: - Bardzo!
Z: - Dlaczego?
MZ: - Bo by mnie tak ktoś... prztykał!

***


(Biologia)
FoB: - Wracaj tam, skąd przyszedłeś!
Jakubik: - Tekst jak z dreszczowca...

***

"Nie śmiałem zajrzeć w oczy przyrodzeniu."
(w "Giaurze")

***

(Biologia)
FoB: - Co omawialiśmy w pierwszej klasie?
Ktoś: - Yyy... rozmnażanie, szczury i obleńce.

***

(Angielski)
FoA: - Te kartki są dla was, możecie na nich pisać.
Adrian: - A możemy pisać na tych kartkach?
FoA: - No przecież mówiłam.
Adrian (naburmuszony) : - Nie słyszałem.
Sosu: - Ja też nie.
FoA: - Może dlatego, że siedzisz rozwalony i rozkraczony?
Adrian: - No właśnie! Jak Prostut!

***

Fornal (pokazujący koledze zeszyt) : - Jak to się nazywa?
Fila: - Co? Chemia?
Fornal: - Nie! TO!
Fila (ze śmiechem) : - Zeszyt.
Fornal: - Nie! Ten związek co powstał!

***

(Biologia)
FoB próbuje przekrzyczeć klasę.
Jakubik: - Niech się pani tak nie wydziera.

***

(Biologia)
Jakubik (odpowiada) : - Odporność to wrodzona, nabyta umiejętność.

***

(Biologia)
FoB: - Kotlarek, ty zawsze miałeś zawyżona samoocenę. Poopowiadaj o drogach oddechowych.
Kotlarek (podniosłym tonem) : - Widzę Jamę Nosową!

***

P: - Jakie jest święto 11-go listopada?
A: - Dzień niepodległości.
P: - 3-go maja też jest chyba jakieś święto narodowe, nie? Jakie?
A: - Nie wiem.
P: - A 1-go maja?
A: - A bo ja wiem? Może Konstytucja 3-go maja?

***

(Biologia)
Adrian: - Pani profesor, dlaczego rośliny nie robią kupy?
FoB: - Bo nie mają przewodu pokarmowego.
Krzyś: - A te mięsożerne?
FoB: - Też nie mają.
Krzyś: - To po co one jedzą mięso?

***

(Biologia. Klasówka)
FoB: - Chrostowska! Z czego spisujesz?
Chrostowska: - Z głowy.

***

(Biologia)
FoB (z rezygnacją) : - Nie wiem czy to są błędy waszych rodziców, czy jakieś wady genetyczne...
Ktoś: - To szkoła!

***

(Biologia)
Rafał: - Czy ta szkoła nie jest popie...?
FoB: - Co popie...?
Rafał (poprawiając się) : - ...głupia?
FoB: - No jak tacy uczniowie przychodzą...

***

(Angielski)
FoA: - Uprzejmie odmów oferowanych na rynku kaset video.
Kasia (po chwili namysłu) : - I don't speak English.

***

(Angielski)
A: - If I were an animal I would eat grass.
FoA: - A gdybyś była lwem?
A (z przekonaniem) : - Ale zakładam, że jestem KROWĄ.

***

(Historia)
FoH: - Jeden miał taką koncepcjęr30;
Krzyś: - A drugi miał antykoncepcję?

***

(Angielski)
Kasia (czytając coś) : - Sir...
FoA: - Nie, nie! Czyta się "Ser"...
(wywiązała się jakaś dyskusja. Po zakończeniu)
FoA: - To co omawialiśmy?
Kasia: - Tego Sera.
FoA (ze śmiechem) : - No, ja myślę, że on się z tym Serem nie urodził.

***

(Angielski)
Patryk: - Tego się nie da nauczyć!
FoA: - Jak to się nie da? Wszystko się da! Trzeba tylko mózg rozciągnąć. Czy co tam kto ma...
Patryk: - Ale ja nie dam rady!
FoA: - To tylko wasze lenistwo i niechciejstwo do siadowania i uczowania się tego!

***

(Angielski)
FoA (opowiadając o Henryku VIII) : - Jeżeli żona nie urodziła mu syna, to musiała odejść... albo musiała odejść bez głowy...

***

(Rozmawiamy o westernach na polskim)
FoP: - Bohaterowie o stalowych nerwach! Silnych charakterach! Twardzi! Bezwzględni!
Dorota: - Nieogoleni!

***

(Polski. Rozmawiamy o silnych bohaterach)
FoP: - Pamiętacie? Boski Hektor! Szybkonogi Achilles!
Dziewczyny: - Boski Enrique!

***

Wypisujemy śmieszne nazwy miejscowości w Polsce:
Z: - Srock Prywatny!
Z i P: - Hahahahahaha!
P: - A nie publiczny?
Z: - Nie, trzeba płacić za wstęp!

***

CDN



"Uke ma serce tam gdzie należy a Seme między nogami"
Edytowane przez arielgobuss dnia 24-02-2010 13:28
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
arielgobuss
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 84
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.12.08
Dodane dnia 24-02-2010 16:33
Gellert - HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA XD Genialne! Szczególnie z tymi brezlami *śmieje się jak głupia i nie może trafić w klawisze XD) To z okiem tez genialne! No i facet od bioli wymiata :D Ja chcę więcej!!! Ale mi poprawiłaś humor! :D *całuje z wdzięcznością*


Dobra, to ja wrzucam drugą partię *szczerzy się*




***

W parku gra dwóch starszych panów w szachy. Nie chcą nam odstąpić stołu. Wszyscy są źli, a najbardziej Logan.
(wszyscy gadają jeden przez drugiego)
Z: - Daj mu w mordę!
Adrian: - Z szachistami się nie zadziera. Jeszcze szachem oberwieszr30;
Mati: - Szachy to złooo...

***

P (wołam kota) : - Kizia ci ci ci! Kici kici kici!
MP: - Poszedł na kotki.
P: - We wrześniu?? To nie marzec!
MP: - A co, we wrześniu to już się kotu nie należy? Tylko raz w roku?

***

(dochodzimy z Agą i Gandalfem do skrzyżowania)
P (do Agi) : - Gdzie teraz idziesz?
A: - Tam. (należy zaznaczyć, że każda z nas mówiła tylko "tam", nie wskazując przy tym żadnego kierunku)
P: - To ja też tam.
Gandalf: - W którą stronę idziecie?
P i A: - Tam.
Gandalf: - A dokładniej?
P: - No... Tam.


***

MP: - Byłaś w tym "Drewnie"? (nazwa takiego sklepu)
P: - Tak.
MP: - I co tam widziałaś?
P: - Drewno.
(wybuch śmiechu)

***

Pobyt w Kijowie (małej miejscowości w środku lasu pod Radomskiem - NIE w stolicy Ukrainy -.-' ;) - 2004 r. :

A: - Gdzie Marek?
P: - Myje się.
A: - Przecież już mył zęby. Co można jeszcze myć oprócz zębów?
Z: - Tak, bo człowiek składa się z samych zębów...

*

A: - Gdzie Marek?
P: - Myje się.
A: - Dlaczego on się tyle myje? Co z niego zostanie?

*

(rozmawiamy o psalmach)
Marek: - No to ile jest psalmów?
P: - 130!
Marek: - A jakie znacie psalmy?
P: - Yyy... na przykład: "Psalm Sto Dwudziesty Trzeci".
(wszyscy w ryk)

*

Impresje z Wyprawy Po Wschód Słońca (postanowiliśmy iść na skraj lasu zobaczyć wschód słońca) :

P: - Pospieszcie się, bo nam wschód słońca wzejdzie!

(Zuzanna i Paula idą przez wieś otulone w kołdry, Aga i Marek idą za nimi)
P: - Jak nas ktoś spotka, to się wystraszy. Sama bym się siebie przestraszyła, gdybym się spotkała.

(w rozmowie o tym jak dziwnie wyglądamy: Aga i Marek podskakują z zimna, Paula i Zuzanna r11; w kołdrach)
Z: - A ja mam jeszcze różne buty na każdej nodze, a nogi mam, jak wiadomo, tylko cztery.

Z (o wschodzie słońca, nienadchodzącym) : - Słońce spóźnia się na własny wschód!

***

Z (z irytacją o naprzykrzających się komarach) : - No, kurczę...!
P: - Nie martw się. Ja ich tu zabijam!
Z: - W takim razie będę je przekierowywać do ciebie.

***

P (o komarze) : Ha! Zabiłam go! ...i uciekł...

***

Z: - Ostatnio w Kijowie był pożar.
P: - O! A co się spaliło?
Z: - Las. (po chwili) To znaczy kawałek lasu. (po kolejnej chwili) To znaczy jedno drzewo.
Lato 2004r.

***

A: - Paula, masz centymetr?
Z: - Albo dwa centymetry? Albo trzy?
A i Z: - Hahahaha!
Z: - Ja mam nawet 100 centymetrów!
(po paru minutach)
P (szuka centymetra i krzyczy do dziewczyn) : - Widziałyście gdzieś 150 centymetrów??



***

MP: - Ty ciurmo!
P: - Nie jestem ciurmą! (po chwili) A co to jest ciurma?
MP: - Nie wiem.

***

A: - Nie mieć książka?
Z: - Zapomnieć.
A: - Dupa być.
Rok szkolny 2001/2002(chyba;)

***

(Klaudia i Zuzanna oglądają zdjęcia)
Klaudia: - A to co? Pogrzeb?
Z: - Nie. Ja.

***

(mama i ciocia rozmawiają o gościach zaproszonych na ślub pewnej dziewczyny)
Ciocia: - Jej chrzestnym jest Witek z Głogowa.
MP: - A był ten chrzestny?
Ciocia: - Nie był, bo umarł.
P (ze śmiechem) : - Zdarza się.

***

(zrobiłyśmy dziwną brunatną ciapkę, która w zamierzeniu miała być farszem do naleśników)
Z: - Bleee... Wygląda jak sraczka!
P: - Aż mi się zachciałor30;

***

(Historia Polski)
Dziewczyna: - Bolesław Chrobry oślepił swoich braci.
Profesor: - Dlaczego ich oślepił?
Dziewczyna: - Żeby nie widzieli.

***

(Historia Polski)
Prof. : - Bolesław zginął spadając po pijanemu z tronu. Stąd powiedzenie "pijany jak bela" r11; od Bolka.

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : - Henryk przeszedł ze swymi oddziałami w bród Odrę pod Krosnem.
Prof. : - Ale musiała być susza...

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : - Bolesław Chrobry koronował się w 1025 roku w Gnieźnie.
Prof. : - Długo pokrólował?
Dziewcz. : - Dwa miesiące.
Prof. : - ...i umarł. Taki trochę hollywoodzki koniec. Osiągnął apogeum i kopnął w kalendarz.

***

(Historia Polski)
Prof. : - Co ma pani za ciekawą lekturę?
Dziewcz. : - A, takie jakieś coś...

***

(Historia Polski)
Prof. : - Co się dalej stało?
Dziewcz. : - Otton sobie umarł.
Prof. (ze zdziwieniem) : - Tak sam z siebie??
Dziewcz. (śmiech) : - Nie, Henryk go zabił.
Prof. : - Taka przypadłość władców...

***

(Historia Polski)
Prof. : - Co to znaczy gnuśny?
Dziewcz. : - Bleee.

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : ...skazał go na obcięcie członków...
(wielki wybuch śmiechu w całej grupie)
Prof. : - A co mu obciął?
(jeszcze większy śmiech)
Prof. : - To się zrozumieliśmy...

***

(Historia Polski)
Prof. : - Czym się różni bitwa pod Grunwaldem od bitwy pod Koronowem?
Dziewcz. : - Nazwą.

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : - Władysław Warneńczyk zginął pod Warną.
Prof. : - A co on tam robił?
Dziewcz.1 : - Bił się!
Dziewcz.2 : - Umierał!

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : - Władysław wybrał sobie na żonę 17-latkę, co uważano za coś nienormalnego...
Prof. : - A ile on miał?
Dziewcz. : - 70.
Prof. : - Ja też tak chcę!

***

(Historia Polski)
(Dziewczyna już bardzo długo opowiada o jakiejś kilkuletniej wojnie, najpierw całą sytuacje polityczną, potem kto uczestniczył, dlaczego itd. W końcu przeszła do przebiegu, ale wszyscy już mają dosyć)
Dziewcz. : - Najpierw była pierwsza wyprawa...
- Uuuuuur30; (jęk kilku głosów)
Prof. (też miał już dosyć i słysząc nasz jęk, krzyczy) : - Warneńczyk zginął pod Warną! Koniec wojny!

***

(Historia Polski)
(Dziewczyna gada i gada o jakiejś wojnie, jakaś inna jej przerwała, na co ta) : - Poczekaj, jeszcze nie skończyłam!
Prof. (znudzonym i zrezygnowanym głosem) : - Wojna trwała 13 lat. Jeszcze daleko do zakończenia...

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : - Czy mogłabym dzisiaj wyjść wcześniej? 5 minut? Na autobus.
Prof. : - Ale tylko ten jeden raz.
Dziewcz. : - Tak.
Prof. : - Mam nadzieję, że nie wejdzie to pani w krew.
Dziewcz. : - Nie. Ale byłoby miło, gdyby weszło.


***

(Historia Polski)
Prof. : - Postrzelili go. Uratowała mu życie żądza wiedzy.
Dziewcz. : - To znaczy?
Prof. : - Książka. Takiego mniej więcej kalibru.
Dziewcz. : - Zboczony jakiś...
Prof. : - Dąbrowski w ogóle był zboczony. Nawet kolegów namawiał, żeby książki czytali, podczas gdy oni woleli iść na piwo.
Dziewcz. : - A to demoralizator!

***

(Historia Polski)
(Omawiamy gospodarkę)
Dziewcz. (wymienia) : - Destylacja wódki z ziemniaków...
Prof. : - Nie, nie z ziemniaków, tylko ze zboża! A dlaczego ze zboża?
Dziewcz. : - Bo nie z ziemniaków.

***

(Historia Polski)
Dziewcz. : - Potocki napisał książkę pt. "Powrót do ciemności".
Prof. : - Do ciemności? Chyba "Powrót do ciemnogrodu". Zabrzmiało jak tytuł kolejnej części Gwiezdnych Wojen.

***

(Historia Polski)
Sandra: - Mam ładny obrazek, jak nauczyciele biją dzieci we Wrześni.
Prof. (grzmiąc) : - Wstrząsający, a nie ładny!

***

(Historia Polski)
Prof. (zwraca się do dziewczyny, która studiowała przez rok chemię) : - Czy mogę zadać pytanie do fachowca od chemii? Alkohol metylowy jest zły, a etylowy dobry, prawda?
Ania : - Tak.
Prof. : - A czy to prawda, bo się z kolegą ciągle spieram, że różnica w wytworzeniu alkoholu metylowego i etylowego polega na różnicy temperatur podczas wytwarzania tych alkoholi?
Ania : - Tak.
Prof. : - A duża jest ta różnica, czy mała?
Ania : - Duża jest.
Prof. : - Acha, więc raczej trudno się pomylić.
Iwona : - Ania, nie pomyl się, bo ktoś się może otruć...
(wielki wybuch śmiechu)
Prof. : - Pani Iwono... Jak będę chciał, to pójdę do sklepu i sobie kupię. Nie muszę sam sobie robić.
(wszyscy się śmieją, powoli śmiech ucicha. Kiedy zrobiło się zupełnie cicho, jedna dziewczyna nagle się odzywa)
Jola: - Ja się nie śmiałam.
(znowu wybuch śmiechu. Po wszystkim)
Prof.. : - A więc wracając do reakcji chemicznych... a właściwie przemysłu chemicznego...
Ania: - Ale o proch niech mnie pan nie pyta.
Prof. : - Zapytam Nobla.

***

(Historia Polski)
Prof. : - Pani Ewelina! Krzyżacy!
Ewelina. : - Ale ja nie wiem...
Prof. : - A kto ma wiedzieć?
Ewelina (zaczyna czytać z podręcznika) : - Chwila, zaraz będę wiedzieć.

***

(Historia Polski)
(Ewelina opowiada o czymś związanym najpewniej z tematem lekcji)
Prof. : - Pani Ewelino, o czym pani mówi?
Ewelina : - Nie wiem.
Prof. : - Ja też nie wiem.

***

(Historia Polski)
Jola: - Dokonywali podjazdów...
Prof. : - Może pani wytłumaczyć, co to jest podjazd?
Jola : - Grał pan kiedyś w podchody? No, to to samo.
Prof. (śmiech) : - Dobra, ale załóżmy, że nie grałem.

***

(Historia Polski)
Dziewcz. (opowiada o gospodarce) : - Prowadzone były badania genealogiczne ziemi...
Prof. : Geologiczne! (śmiech) Tak, przodkowie zbóż i łanów...

***

CDN



"Uke ma serce tam gdzie należy a Seme między nogami"
Edytowane przez arielgobuss dnia 24-02-2010 16:48
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Salomanka
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 97
Miejscowość: Kołobrzeg
Data rejestracji: 21.05.09
Dodane dnia 24-02-2010 17:19
Genialny temat XD Mam sporo takich tekstów, ale zajmie mi dużo czasu odnalezienie wszystkich, więc zaroi się tu od moich postów - wybaczcie xD



Na początek notatka z lekcji (temat: sztuka europejskiego baroku):
"W Polsce Św. Lipka - wzorcowym wzorem jest Kościół. Pierwszy polski kościół w całości bananaphone malowany. W krajach kościelnych edukowano wiernych, którzy i tak nie potrafili czytać. Velasquez
wielokrotnie portretował rodzinę królewską, głównie konie."


Rozmowy na historii:
Ja: Zimno...
Osoba: Ziarno?
Ja: Taaa, rap pana Japy.
Osoba: Jap pana Rapy!


Polonista o zakończeniu noweli "Marta":
"Marta biegnie i rzuca się pod tramwaj. Nie, to nie był tramwaj, to był taki wóż. Z koniem. Ale taki duży wóż, dziś jak tramwaj. (dłuższa chwila ciszy) Już wiem, to był omnibus kolei żelaznej! Ale ciagnięty przez konia. (chwila namysłu) Wóż ciągnięty przez cztery duże konie. To dziś jak tramwaj."


Matematyka:
Nauczycielka: Jakie mamy metody obliczania działań z dwoma niewiadomymi?
Uczeń1: Eee... Przeciwnych współczynników i podstawiania?
Uczeń2 zapisuje na tablicy "metody powstawania i współczynnych przeciwników".


Przed kartkówką z treści 'Pana Tadeusza':
Uczeń1: Jak się nazywał krzak?
Wszyscy: WTF?!
Uczeń2: Ale z ciebie Pomyluna...
Ja: Luna Lovegood?
Uczeń2: Nie... Pampeluna.


O kartkówce:
Uczeń1: Co dostałeś?
Uczen2: Ndst, ale nie wiem dlaczego...
Uczeń1: Nie martw się. Ndst znaczy pewnie, że jest niedziela.


Rozmowy o słoniu Dumbo (Disney):
Ktoś z dmuą w głosie: "Może i nie był wcale latający, ale był Dumbo i latał!"


Na matematyce:
Uczeń1: Równanie dwukwadratowe może mieć zero, jedno, dwa, trzy, cztery... eee... no, już, rozwiązania.
Uczeń2: Zupełnie jak czary!
Uczeń3: Sto, diweście, trzysta, tysiąc panoramicznych!


Na lekcji:
JA: (nucę) Wściekłe indyki poszły na stracenie!
Osoba: A tu jeszcze nie...


Mądrość życiowa:
"Jak się mówi 'A', to trzeba zrobić 'Beeeee'!"


Rozmowa:
Osoba: Co robisz w domu? Tylko śpisz?
Ja: Tylkośpisz? Tylkośpisie? Słodkie jak lubisie, tylko tylko śpisie... Misie0-Kupisie... (jęczy coraz bardziej rozmarzonym głosem...)
Osoba: Ja tylko.. Co? Czy śpisz, pytałam.
Ja: Nie śpisię. Ja Seviczkuję z tylkośpiszami.





Za chwilę więcej xD
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Will
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 113
Miejscowość: gdańsk
Data rejestracji: 11.02.10
Dodane dnia 24-02-2010 18:10
D-Danusia moja bratowa
R- ja
W- Pani Wanda (dość spora) (znajoma)
Ż -Żaneta koleżanka
CH- Agnieszka Chylińska smiley
OK- przyjaciółka (Kumka)

(zbieraliśmy truskawki i zawiał mocny wiatr w plecy, W z oburzeniem wstaje, odwraca się)
W: A go co ? Pojebało!

(W telewizji leciał mam talent )
CH - Aż mi suty stanęły
D - Ta, a mi wary sromowe smiley
R- CO!?
D-CO? co?
(śmiechu było chyba przez godzinę)

rozmowa :
R:Coś bym zjadł, ale nie wiem co, hmm...
Ż: A co w ciąży jesteś?
R: (przymulony i zamyślony) tak, znaczy nie, a nie wiem chce mi się spać.
Ż- spać nie spać, prądkujesz młody.
(i w brechty)

rozmowa:
OK- Ty głupi jesteś!
R- a Ty nie masz mózgu!
OK- wole nie mieć mózgu niż zachowywać się tak jak Ty
R- nie ważne i tak jesteś głupsza!
OK- głupsza ode mnie może być tylko małpa! hahaha
(takie docinki to co chwile mamy hehe także tekstów nie zabraknie)

Jak coś sobie jeszcze przypomnę to dopiszę smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Ratatuj
Użytkownik

Postów: 2
Miejscowość: Bydgoszcz
Data rejestracji: 10.03.09
Dodane dnia 24-02-2010 19:31
Ja dzisiaj miałam genialny dialog!

Lekcja matematyki:
Biankoś (kolega z klasy) *stoi przy tablicy i próbuje rozwiązac zadanie, a raczej przepisuje jego treśc aby udawac, że coś robi*
Szklara (moja matematyczka, postrach naczelny nr. 1 i tylko jeden) : "Przepisałeś im treśc zadania jakbyś miał przed sobą jakiś analfabetów!"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
sevicten
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 30.12.09
Dodane dnia 24-02-2010 19:37
Czas: szkoła średnia, lekcja biologii

Profesor: Nie gadać, bo zrobię kartkówkę!
Wszyscy: *strach w oczach, bo temat był przerażający i nikt się do niego nie uczył*

chwilę potem:

P: Wyciągamy karteczki! U góry piszemy...
Wszyscy: *wyciągają kartki - strach - poziom 2*
P: ...imię...
Wszyscy: *piszą - ale wciąż dzielnie próbują iść na przebłaganie*
P.: ...nazwisko...
Wszyscy: *powoli zaczynają się poddawać i zastanawiają się, jak poprawić ocenę (a była to klasa maturalna, więc warto było mieć dobrą cyferkę na świadectwie)*
P.: a pod spodem: "Nigdy nie będę gadał na lekcjach u S. (nazwisko profesor). PS: Kocham Panią!"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
arielgobuss
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 84
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.12.08
Dodane dnia 24-02-2010 20:05
Och, jakże się cieszę, że ten temat się Wam spodobał! Uwielbiam czytać Dialogi Genialne smiley Najlepsze na poprawę humoru! Dawajcie, co macie! smiley



Part 3:



***

(oglądamy film o pingwinach)
MP (oburzona) : - Co to za ptaki, co chodzą na dwóch nogach?!?
P: - ...wszystkie ptaki chodzą na dwóch nogach, chciałam zauważyć.
(wielki wybuch śmiechu)
MP: - Hahahahaha! Faktycznie!

***

P: - Mama, wiesz że 'szwagier' pochodzi z języka niemieckiego?
MP: - Tak? A czyj?

***

(opowiadam Rejce o jakimś filmie)
P: - ...Chłopiec miał tak ze 20-pare lat i był teraz w związku z gościem, który miał tak z... 50 lat.
Rejka: - Ekhem...
P: - No może przesadziłam... Czterdzieści-pare. Tak 40-50, w tych granicach.
Rejka ( ze śmiechem) : - W każdym bądź razie jeszcze żył?


***

(ja prasuję, a mama leży na narożniku, więc mnie nie widzi, a ja nie widzę jej. W pewnym momencie natrafiłam na jakąś rzecz i nie wiem co to jest, a muszę wiedzieć, żeby dobrze to wyprasować)
P: - Mamaaa... Co to jest...?
MP (przedrzeźniając mnie, bo przecież mnie nie widzi, więc skąd może wiedzieć o co mi chodzi) : r11; Mamaaa... Co to jest? Pozgadujemy?
P (uświadomiwszy sobie bezsens tego pytania, wybucham śmiechem)
MP (kontynuuje) : - Czy to jest białe?
P (śmiejąc się) : - Tak
MP: - Czy to jest duże?
P (krztusząc się ze śmiechu) : - Tak
MP: - Czy to jest pojedyncze?
Ja (zwijając się ze śmiechu na desce do prasowania) : - Tak.
MP: - To pewnie będzie... (myślenie) prześcieradło!

***

P: - W jakiej jednej wąskiej dziedzinie mogłabym być najlepsza na świecie? Wiem! Gejostwo przez wieki!
Z: - Nie, to zbyt rozległy temat. Gejostwo przez ostatni tydzień!

***

Adaś ( tłumaczy mi coś na komputerze) : - Zobacz, tu masz 'odtwórz', a tu 'otwórz'.
P : - A czym to się różni?
Adaś : - Tym, że to ci odtwarza, a to otwiera.
P: - Aha...

***

(Zuzanna przegląda kartki z opowiadaniem o Aprim i ciągle czegoś szuka, bo są pomieszane. Nagle z szokiem w głosie mówi) : - Bogowier30; ponumerowałam strony!
P (też z szokiem w głosie) : - Tak?
Z: - Dwie.
Razem: - Buahahaha!

***

MP: - Widziałaś to takie białe?
P: - Co białe?
MP: - To od kwiatków.
P: - Aaa... to takie białe?

***

(Nauki Pomocnicze)
Prof. : - No to wiedzą państwo coś jeszcze o bibliotekach?
(cisza... nikt się nie odzywa... pani profesor spogląda po nas i czeka... po paru chwilach pełnej napięcia i wyczekiwania ciszy, ktoś się z tyłu odzywa) : - Nie.
(wielki wybuch śmiechu)

***

MZ: - A to gdzie jest ten basen?
P: - W Szkole Podstawowej nr 2, gdzieś na Północy. Albo na Tysiącleciu. Nie wiem. Ale wiem, że stamtąd jest 15 minut do mojej cioci, jakby mnie gonili.
MZ: - Jakby cię gonili?! A jak normalnie idziesz?
Z: - A jak cię tylko śledzą?


***

(Opowiadamy o dziwnych przypadkach z/w autobusach)
Z: - A jak ja ostatnio jechałam, to kierowca uciekł z autobusu. I poleciał do domu.
Rejka (ze śmiechem) : - A co miałaś na głowie?
Z: - Nic.
Rejka: - To wszystko tłumaczy...
Z: - To znaczy beret.



***

(Historia)
Prof. : - Co ma wspólnego Lech Wałęsa z królową Elżbietą?
- Jedno i drugie wychowywało się na dworze.

***

Teresa(kuzynka Zuzanny): - Ten oscypek jest z owcy czy z barana?
Zakopane, luty 2004r.

***

Kijów, niedziela, do Zuzanny po raz pierwszy dzwoni jej mama pytając czy dojechałyśmy szczęśliwie, jak tam żyjemy itd.
Z (po telefonie): - Mojej mamie dopiero teraz przyszło do głowy, że mogę nie żyć!
P: - A mojej jeszcze nic nie przyszło do głowy.
Z: - Od piątku???
31.05.2004r.

***

***

W radiu: kabaretowy serial science-fiction o kosmicznej walce z frytkami atakującymi ludzi.
Kapitan do oficera: - Posłuchaj starej dobrej szkoły negocjacji: "- Frytki! Idźcie sobie stąd!"
(trochę później)
Kapitan: - Wiem, użyjemy miotaczy soli! Przesolimy frytki! I ktoś je potem wyrzuci do kosza!

***

Zajęcia "web-project" związane z użytkowaniem internetu itp. Leszek zastanawia się jak rozwiązać jakieś informatyczny problem.
Maciek: - Use the web(łep)!

***

W radiu, w programie kabaretowym.
- Jurek, ile ty masz lat?
- 22.
- Hee...! Ja w twoim wieku... też miałem 22 lata.

***

Podczas obiadu (kurczak duszony w sosie pomidorowym)
Z: - Eh... nie mam apetytu... (pauza) Biedny ptaszuś...
MZ: - Co? Jak masz mieć apetyt, jak się nad ptaszusiem litujesz?
Z (parskając śmiechem): - Ale on jest biedny dlatego, że go nie zjem!

***

"- Wyrzuć śmieci.
- No, wiesz? Dopiero usiadłem.
- A co robiłeś wcześniej?
- Leżałem."
(gdzieś usłyszane) (w radiusmiley)

***

Z: - Jezus Chrystus!
P: - Ooo, takiego przekleństwa jeszcze nie słyszałam. Słyszałam już Jezus Maria i Jezu Chryste, ale Jezus Chrystus jeszcze nie słyszałam...
Z (pokładając się ze śmiechu) : - Idź do kościoła. Tam cały czas tak przeklinają.


***


(Historia Polski)
Jola (coś tam mędzi pod nosem)
Prof.: - Co?
Jola: - Nic, próbuję się tylko odnaleźć w tym wszystkim.
Ania: - Jest po rosyjskim.
Jola: - No właśnie. Jestem trochę zdezorganizowana. (spogląda na prof., widząc, że ten na nią dziwnie patrzy) Może pan prowadzić dalej. Ja się tutaj odnajdę.
Prof. (z udawanym zaskoczeniem): - Naprawdę??? To mnie pani zdziwiła! Mogę dalej prowadzić zajęcia!
(po pewnym czasie)
Prof.: - Znalazła się już pani?
Jola: - Ja coś powiem: brakuje mi strony!
Prof.: - To jest dopiero problem!
Jola: - Brakuje mi strony ze stosunkami.
Prof.: - Ale nie przerywanymi?

***

(Historia Polski)
Jola: - Eugeniusz...
Prof.: - A kto to był?
Jola: - No, jakiś drugir30;
Prof. (ze śmiechem): - Longin papieski.
Jola: - No tak właśnie powiedziałam. Przecież to łatwo wywnioskować.

***

(Historia Polski)
Prof.: - Który z tych trzech władców był najlepszym politykiem?
Dziewcz.1: - Sprawiedliwy!
Prof.: - A co na to wskazuje?
Dziewcz.1: - Sprawiedliwość.
Dziewcz.2: - Nazwisko.

***

(Historia Polski)
Prof.: - Gdzie ją próbował zgwałcić?
(śmiech)
Prof.: - Tzn. nie pytam o część ciała!

***

(Historia Polski)
Prof.: - Dlaczego Bolesław był wstydliwy?
Dziewcz.1: - Bo Kinga nie chciała mu się oddać.
Prof.: - Bo Kinga była święta. Dlatego nie chciała.
Dziewcz.2: - Ona nie chciała, a on nie mógł.

***

(Historia Polski)
Dziewcz.: - Jeżeli tylko pisze coś o zgwałceniu, to od razu jest wszystko chaotycznie i niejasno!
Prof.: - Niejasno? Nie wiadomo kto kogo gwałci?
Dziewcz.: - No, jakaś służąca coś tam, kiedyś tam, świecznikiem przez kogoś tam...
Prof.: - A gdzie?
Dziewcz.: - Nie wiem, nie pisze.
Prof.: - Pewnie w Krakowie. Oni tam mają duże świeczniki.

***

(Historia Polski)
Dziewcz.: - Wiem tylko, że miał kolegę, który uparcie nie używał słowa Grunwald, tylko Sonenberg.
Prof.: - Takie zboczenie... Są takie zboczenia.

***

(Historia Polski)
Prof.: - Po co ci krzyżacy zostali sprowadzeni?
Dziewcz.: - Żeby nas bronić przed Prusakami.
Prof.: - Przed Prusami! (ze śmiechem) Tak, dezynsekcję mieli zrobić.

***

(Historia Polski)
Sandra: - Panie profesorze...
Prof.: - Ale ja nie jestem profesorem, tylko magistrem!
Sandra: - To nic nie szkodzi, panie profesorze.

***

(Historia Polski)
Dziewcz.: - Głosy słyszała!
Jola: - No to co? Ja też czasem słyszę.
Prof.: - Ale nie będziemy teraz tego leczyć.

***

(Historia Polski)
Dziewcz.1: - Ja chciałam tylko jedną rzecz powiedzieć!
Dziewcz.2: - Ja też!
Dziewcz.3: - Ja też! (po chwili ciszy) To może ja siebie wybiorę. A więc...

***

Wszyscy stoją przed pokojem, w którym facet od historii wpisuje zaliczenia. Chodziły pogłoski o tym, że ma pytać, a nikt nic nie umie. W końcu jako pierwszy wychodzi Kamil. Wszyscy go obstępuję i pytają jeden przez drugiego: - I co??? Pyta??? Pyta???
Kamil (bardzo poważnym tonem) : - No, pyta. I to jak pyta... Podszedł do mnie i zapytał jak się nazywam.
(wielki wybuch śmiechu)

***

Uczymy się na poetykę.
Malwina: - ...'miejsca niedookreślone'...
P: - Moja wiedza to są same miejsca niedookreślone.

***

(Fragment recenzji Rejki na temat wyboru aktora grającego rolę pana Darcyr17;ego w najnowszej ekranizacji rRozważnej i Romantycznejr1smiley
"Ilekroć zawita na ekrany, widz zachodzi w głowę jakież to niezbadane cele i pobudki przyświecały zaangażowaniu go do wcielenia się w tą a nie inną postać (np.: posągu w salonie Xp).
(ech porzućmy finezję Xp facet gra bez polotu, jest drętwy jak spławiane przez flisaków kłody Xp jego mimika płata mu jakieś nieziemskie figle Xp a fizjonomia zahacza o zrehabilitowany kosmetycznie kartofel Xp.
Nawet nie ma porządnych baczków Xp tylko jakieś wyliniałe strzępy oposa -_-''' i wygląda jakby mu coś usiadło na głowie i zdechło -_-'' stary szop albo rozjechany na M-1 fragment borsuka _^_'' "

***

CDN



"Uke ma serce tam gdzie należy a Seme między nogami"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
repress
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 52
Miejscowość: Wrocław
Data rejestracji: 21.05.09
Dodane dnia 24-02-2010 21:29
Ja: Jane ma romans z żonatym mężczyzną, który jest jej byłym mężem.
Matka: Co ty? "Modę na sukces" oglądasz?
Ja: Nie, to reklama nowej komedii "To skomplikowane"...

U okulistki
Okulistka: Ile lat temu okulary były dobierane? Rok, dwa?
Ja: Trzy, cztery?

Kultowe sentencje Matki mojej jedynej:
Przecież to ty rozmawiasz ze mną, a nie ja z tobą!
Zabił go, ale nie na śmierć.

Ojciec: Wiesz, że kiedyś mamie ślimak uciekł? Nie dogoniła.

Ja: Dzisiaj jak wracałam ze szkoły G. odkopywała swój samochód. Nawet popatrzyłam na rejestrację, żeby się upewnić, że to ona.
Matka: A skąd ty znasz jej numery?
Ja: Jak ktoś usiłuje cię przejechać, i to dwukrotnie, to pamięta się takie rzeczy...

Ja: Już wiem jaki dam ci prezent na urodziny.
Matka: Umyjesz w końcu naczynia?
Ja: Nie. Przez miesiąc będę je myć po promocyjnej cenie...

Ja: Jerzy Skoczylas to ma fajne noworoczne postanowienie. Nie palić. Nie pali od piętnastu lat...
Matka (z namysłem): Musiałybyśmy związać i wyrzucić. (po chwili) Związać Ojca i wyrzucić papierosy oczywiście...

- Piłaś coś?
Matka unosi wzrok na moją twarz. Makijaż potęguje wrażenie błogiego przytępienia.
- Jeden kieliszeczek.
- Muszę pogadać z twoimi rodzicami, w końcu rozpijanie nieletnich jest zabronione w tym kraju.
- Ja jestem letnia.
Zaczyna chichotać.
- Tak, ty już stygniesz. Ciebie nawet Hałs nie uratuje.

Ja: Ładna jesteś.
Matka (z oburzeniem): No co ty! Czemu tak mówisz?!


Has God made man or man made God?

Being skinny is a lifestyle!
http://zapiski-na-marginesie.blog.onet.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Miyazaki-san
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 50
Miejscowość: Tokyo
Data rejestracji: 23.01.10
Dodane dnia 24-02-2010 21:57
xD

Mama ścięła włosy i stoi nade mną. Ja czytam DI.
Mama: No i jak?
Ja:Beznadziejnie...
Mama (przerażenie w oczach): Ale cioci się podoba nowa fryzura... Lepiej w dłuższych?
Ja (podnoszę głowę): Co?Jakie włosy? Snape i Harry mają kryzys!!!

Jadę autobusem.Jakiś starszy facet ciągle się rozpycha, mimo braku miejsca.
-No tak! -gada do siebie- to żydo-komuno-murzyny zbudowały autobusy! Żebym musiał się z bydłem tłoczyć.
-To wysiądź pan. -warczy jakaś starsza pani. Facet rozpycha się coraz bardziej i narzeka coraz głośniej.
-Ja bym żydy powybijał i do gazu.
-Jak pan wybije to nie będzie kogo do gazu wysłać...
-A co ty dziecko wiesz!
-To, że Jezus był żydem. Jego też go gazu pan wsadzi?

Jadę 13 do szkoły. Dosiada się do mnie chłopak o wyglądzie Billa z Tokio Hotel. Słucham muzyki i staram się go ignorować. Pacnął mnie w ramię. NIC. Pacnął znowu.
-Słucham?
-Cześć jestem bla bla bla bla bla (5 minut później) a ty?
-Genowefa...
-... LOL, fajna ksywka.
-To moje imię.
Niezręczna cisza i myślę sobie: "tak, nareszcie spokój".Wracam do słuchania Debussyego.PAC PAC.
-TAK...?
-Czego słuchasz? -wyrywa słuchawkę z ucha i przykłada do swojego.
-Debussy, Clair de lune.
-LOL, a serio?
-Debussy, Clair de lune.
-...Spoko, całkiem fajny koleś! Chciałem kiedyś na koncert jechać, ale kasy nie miałem.
- . . .Ile masz lat?
-eeee...19. A co?
-Debussy zmarł ponad sto lat temu.W 1918 podajże.
Niezręczna cisza. TAK, mój przystanek.Wstaję i idę do wyjścia.
-Ej czekaj, dasz mi swój numer.
-Jasne, jak załatwisz mi autograf Tartiniego.
-Spoko! Nie kojarzę zespołu, ale jak dasz mi numer to mogę skołować!
WTF O__o
Od tamtej pory unikam 13.To przeklęty autobus jest...

Mama:Aśka, twój kot nasrał znowu pod drzwi.
Ja:Które?
Mama: Do pokoju Agnieszki (mojej siostry).
Ja: Durny Kot...Tyle razy mówiłam, żeby srał na łóżko, nie pod drzwi...


'Oh, my precious, we likes to watch the hobbitses'the creature gulped, think gangly fingers gripping his own lonely shaft.
Edytowane przez Miyazaki-san dnia 24-02-2010 21:58
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Nami
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 79
Miejscowość: Grudziądz
Data rejestracji: 09.02.10
Dodane dnia 24-02-2010 22:28
Niesamowite xD Jakbym chciała spisać wszystko, co mi się spodobało, musiałabym zacytować prawie wszystkie wypowiedzi x]

N. to ja, J. to J. (Jagoda), reszta imiona będzie.

I. Na myśl przychodzi mi akcja z lekcji biologii w III klasie gimnazjum. Miałyśmy z praktykantką (P) genetykę.

P.: Dwa X to dziewczynka. XY daje nam chłopca. Rozumiecie? X jest od kobiety, Y od mężczyzny...
Asia: A gdy są dwa Y to co?
(śmiech)

To mamy mpreg smiley Tylko jeszcze wtedy nie znałam tego określenia.

II. Wracamy ze szkolnego boiska z przerwy na lekcję geografii z panią dyrektor. Na schodach tłok. N ja, M monia, D dyrektorka
M.: Co teraz mamy?
N.: Geografię.
*przepuszcza D. i teraz ona idzie za M., nie N.*
M. kontynuuje: O żesz, jeszcze teraz gery brakowało. Znowu sadystka będzie nas pytać i się wszystkiego czepiać, nie?
*N. milczy, D. zaciska usta*
M. odwraca się i nagle blednie: D-dzień dobry pani dyrektor...
*D. mija M. nic nie mówiąc*

Po raz pierwszy Monika była taka pilna na lekcji xD

III. Wpisy w zeszycie od angielskiego. Pożyczyłam go koledze, gdyż musiał przepisać wszystkie notatki. Przepisał przedostatnią lekcję i dał do sprawdzenia nauczycielce. W mojej notatce znalazło się kilka lekko zmodyfikowanych zdań:
- Harry said that he had had sex with Severus yesterday.
- Dobby said that Harry had detention in Snape's office the day before. All night.
- I like *tu nasze hobby* read ff about Snarry, where they don't leave the bed smiley

IV. Idę z J. na sprawdzian z systemów:
J: Tylko mnie nie rozśmieszaj na lekcji.
N: *zaczyna się śmiać*
*J. zaczyna się śmiać również*
J: A z czego sie śmiejesz?
N: Powiedziałaś, że nie mam cię rozśmieszać i mi się zebrało na śmianie.

I śmiałyśmy się przez cały korytarz. Jesteśmy straszne, kiedy waha się ciśnienie.

V. Lekcja historii wprowadzająca o królach elekcyjnych - babka od historii (H.) jest świetna.
H.: Jak mi któreś napisze na sprawdzianie zamiast "elekcyjny" wiecie co...
*klasa się śmieje*
Bączek: Co może być zamiast "elekcyjny"? *gra idiotę* Naprawdę nie wiem, pani profesor.
H.: Jak już nigdy więcej nie będziesz miał, to się dowiesz.

Pokładałam się ze śmiechu. Pierwszy raz widziałam tak czerwonego Mateusza.

VI. Tutaj teksty mojego profesora od matmy (D.). Niedawno zmarł i jeszcze dziwnie mi się siedzi w jego klasie, tuz przed biurkiem. Facet naprawdę był znakomity. Jakiś psor z UMK się u niego uczył, kumpel teraz uczy się u niego.
D.: Jesteś pewny tego wyniku?
Monty: Tak...
D.: Tere fere, srały muchy, będzie wiosna.

*Maria męczy się nad zadaniem przy tablicy*
D: Jak dostaniesz granatem zaczepnym, to zrozumiesz?

*N. pod tablicą, pomyliła się w rysowaniu sinusoidy z wektorami*
D: Zaraz cię pociągnę za ten rudy kitek.
N: Już poprawiam!
*znowu źle; pociągnął N. za kitek*

Jeszcze mnie cebulki bolą. Tak nagle moja głowa poleciała w tył oO

*Patryk robi już zadanie dziesięć minut; N. śpi na ławce*
P.: Teraz musimy pomnożyć...
D: Teraz powiesz kolejną głupotę i cię kopnę w kostkę...
P: Znaczy przenieść na drugą stronę...

Kopnął. Lekko.

*N. ogląda filmiki z QaF'a na komórce; komórka w piórniku*
N: *wzdycha*
D: Natalia, jeszcze raz spojrzysz maślanym wzrokiem na piórnik, a cię wyślę do lekarza lub chłopaka znajdę.

Już więcej nie oglądałam filmików na matmie.



VII. Niemiecki.
*N. czyta DI na komórce i zaczyna chichotać; J. uderza ją w żołądek*
N: *wkurzona* CO?! Właśnie mieli...
J: *pokazuje palcem na nauczycielkę (NN) obok ich ławki*
NN: Mieli co?
N: *myśli gorączkowo i spogląda na tekst w podręczniku* Mieli napisać w kim się buja Fabian! Zauważyła pani jak na tym zdjęciu patrzy na tego o tutaj? *wskazuje na bruneta obok bohatera tekstu*
*NN odchodzi nie komentując; chłopaki w klasie czerwoni jak buraczki*

Wiecie z czym mi się teraz kojarzy rozdział z pijanym Potterem? Z gospodyniem domowym.

VIII. Oprogramowanie, lekcja wolna jak zwykle, podział na grupy: 2 dziewczyny, 9 chłopaków - klasa informatyczna. J. dostała przepustkę do działu +18 na Gospodzie.
J: Co mogę tutaj przeczytać? Tylko krótkiego?
*N wskazuje na Pozorne Zwycięstwo, będące wtedy na szczycie listy; J. czyta i po chwili drze się na całą klasę*
J: CO?! Harry i Voldemort?! I jeszcze Snape? Natalia, co ty czytasz?!
*wszyscy, łącznie z nauczycielem patrzą na N*
N: No jest fajne, a Voldemort wygląda jak człowiek, nie gad, wiesz?
*N i J omawiają fabułę; męska część klasy zainteresowana bardzo tym, co się działo na ich monitorach*

Maciej przysłuchiwał się streszczanej przeze mnie Jemiole smiley

Jak tylko sobie coś przypomnę, to wrzucę. To J. ma pamięć do tych śmieszniejszych gaf, nie ja, niestety smiley


Severus: Snarry?
Harry: Yeah, well ... Erm ...
Severus: SNARRY?!
Harry: Would you prefer they call us SNOTTER?!
Severus: ... o_O



http://astronomia.wortale.net Wchodząc, pomagasz mi *błagalne spojrzenie*
fanfiction.net/~namifukao Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Miyazaki-san
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 50
Miejscowość: Tokyo
Data rejestracji: 23.01.10
Dodane dnia 24-02-2010 22:46
Ahahaha, geografia - utrapienie XD

Historia.Musiałam siedzieć naprzeciwko nauczyciela na pierwszej ławce.
(do koleżanki) -Ja nie mogę, nie mam pracy domowej, a on na bank wyczai i sprawdzi.
Psor: Zgadza się Joanno. To po kolei podchodzimy z zeszycikami.
Spoglądam pełna nienawiści i jawnej pogardy, a ten się uśmiecha bezczelnie.
(do koleżanki) I patrz jak japę cieszy...
K:Aśka... - wzrok pełen przerażenia.Podnoszę głowę, a historyk gapi się na mnie z chęcią mordu w oczach.
-O...usłyszał skubany. - mówię półgłosem, patrząc mu wyzywająco w oczy.

Lekcja WFu.Moja ulubiona historia. Piłam kawę i nie skończyłam na przerwie, Dopiłam i wchodzę na salę z torbą, jak zawsze.
-A co to się panna spóźnia i z torba włazi?
-Ja zawsze z nią przychodzę...
-Odnieś do szatni,już!
-ZAWSZE zostawiam ją w szatni dla korekcyjnych...
-Masz klucz i odnieś. Już idź i odnieś.Poszła.
-Nie jestem pieskiem na posyłki, Nie pójdę.
. . .
-Zero wychowania, brak szacunku <pieprzenie przez 5 minut> Taki z ciebie gówniarz!Dobrze, ze nie jestem twoja matką, bo wstyd.
-Również się cieszę.Popełniłabym samobójstwo.
-TY BEZCZELNA, takie tłumoki jak ty nie mają przyszłości, nawet nie uczyłabyś w tej szkole wfu.
-No proszę, a PANI się udało.Gratuluję.


Wracam z historii,poddenerwowana jak zwykle.
-Weź,jeszcze mi kazał sprawdzić, czy wszyscy z klasy wyszli.Co on kurwa ślepy?Pod ławkami miałam szukać?Boże, co za...
-Aśka...
-No dureń dureń po prostu. Czasami mam ochotę wyskoczyć przez okno, żeby mu kłopotów narobić. LUDZIE!
-Zamknij się!
-Co?Czemu?
W tym momencie wymija mnie historyk.
-O kurwa, słyszał to?!
Psor spogląda przez ramię. -Głośniej, to cała szkoła usłyszy.


'Oh, my precious, we likes to watch the hobbitses'the creature gulped, think gangly fingers gripping his own lonely shaft.
Edytowane przez Miyazaki-san dnia 24-02-2010 22:48
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Alexsandra
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 85
Miejscowość: Człuchów, Gdańsk
Data rejestracji: 24.03.09
Dodane dnia 24-02-2010 23:53
Klasa robi plany na apel na Dzień Europejski. Musimy zaprezentować Włochy.
A-ja T-kolezanka
A: może zamias pantomimy, powiemy coś po włosku?
T: a znasz chociaz jedno słowo?
A: Tak. Habemus papam! xD


W szatni mamy numerki. Dajesz kurtkę. Dostajesz numerek. Dajesz numerek. Dostajesz kurtkę. Stoję z koleżanką przy okienku.
T<bawiąc się numerkiem>: nooo, ja poproszę coś ładnego...
xD


Mój brat jakiś czas po obiedzie.
- Odbija mi sie zupa. Teraz ją czuje, ale była dobra.
xD


Jak zwykle kłóciłam się o coś z moim bratem.
Ja -Wkręcasz mnie!
Brat -jak śrobke, jak sróbke


Mój brat musi nauczyć się alfabetu i jak na nieszczęście to zadanie przypadło mi ;/
Ja: a, b, c, d, e, f,..., u, w, x, y, z
Brat: a "q"?
Ja: a "q" jest, ale go nie ma.



Język polski. Powtórzenie z baroku.
nauczyciel: Zaczynamy od mojej prawej. Ola. Barok to...
Ja: epoka.


Język polski. W trakcie jakiegoś wywodu.
nauczyciel: ...bo dziewczyny mają w życiu taki okres
Klasa: hahahahahahahahaha xD



Historia w gimnazjum. Koleżanka odpowiada na pytanie nauczyciela.
Nauczyciel: no i co było w tym roku?
T: bitwa była.
N: gdzie?
T: pod Wisłą.
N: Tak, podkop pod rzekę zrobili. Krety się pod rzeką kilofami naparzały.
xD xD XD


"But there's no please like... London"
<3

Woodstock, baby smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Salomanka
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 97
Miejscowość: Kołobrzeg
Data rejestracji: 21.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 01:01
Ja i moja koleżanka - P, rozmowy nocą.
(P czyta Bravo, wyjęte nie-wiadomo-skąd)
P: "Zrobię ci psychotest! Co twoja matka myśli o Twoim faciu! Mama facia! Facio? O fuuu!
Ja: <leżę i się śmieję, prawie zasypiam> No, dawaj ten test.
P: Nie no, ale czekaj... To jak się na przykład nazywa facio sarny?
Ja: Sarniak. Co z tym faciem?
P: <zakwiczała się na śmierć i zgniotła gazetę w kulę>


Rozmowy dziwne xD
Ja: Wiesz, że podobno Hitler żyje? Od wojny ukrywał się w lesie.
P: Co?! Hipnoryży w lesie?
Ja: <zgon>
P: No co, nie słuchałam Cię. To gdzie był ten Hipnoryży?


P: Jak miał na imię ojciec Cedrika?
Ja: A co mnie obchodzi Cedrik? Nie wiem, pewnie Amos.
P: Ha ha, a czy to się wymawia Ejmołs?
Ja: Ej, mouse? Ej, MYSZ?
P: Mała mysz taka...
Ja: Aha, tak. Ojcem Cedrika był Małysz, no racja.


Ja i P. rysujemy zwierzątka.
P: A jak wygląda wydra?
Ja: Ma łapki jak kot, tylko takie bardziej jak niedźwiedź.


(Nauczyciel zwrócił nam uwagę, że ktoś z naszej klasy zgubił klamrę - zapięcie od torby)
P: Poszukamy plecaka tudzież torby bez zapinki!
Ja: Szukajcie, a znajdziecie!
P: Możemy też zrobić ogłoszenie!
Ja: "Kto zgubił, a chce mieć?"


(Niemiecki, nauczycielka dyktuje jakieś bzdury)
P: Nimbus? Czy ona powiedziała coś o Nimbusach 2000?
Ja: Niestety nie, raczej o bimbusach...
P: Ech... Life is a bimbus and then you die...
(po dłuższej chwili)
P: Jakie zdanie teraz było?
Ja: "Czy jesteś tym zabimbusowana?" i "Którym bimbusem dojadę do banku?".


Osoba: Masz gumę do żucia?
P: Nie mam gumy do żumy.


P: Pamiętasz zespół Ich Troje?
Ja: Hm, owszem.
P: Moja koleżanka zawsze spiewała 'senke miłości', rozumiesz, 's-e-n-k-e'.
Ja: No to zazdroszczę przyjaciół.


(Lekcja historii, czytamy o Dominiku Fontanie)
Nauczycielka: To jakie były osiągnięcia Fontany?
Uczeń: Kogo?
P: Hani Fontani!


(Ciąg dalszy rozmów o Dumbo)
P: Horton...
Ja: Horton? Słyszy Ktosia? Co?
P: Dumbo.
Ja: Ten nielatający co lata.
P: A Ty jesteś... Świętej Pamięci Mufasa!


Ja: Ostatnio śnią mi się ciągle takie wielkie patyczaki.
P: Eee... Wiem, one tanńczą techno!


(P o koleżance z klasy)
P: Ona się rzuca jak świnia w galarecie!


(O świniach z innej okazji)
Anka ^^: Panie profesorze, ja na dzisiaj nic nie umiem, ale niech mi pan nie wstawia tej jedynki... Ja się na jutro wykuję jak świnia!
Nauczyciel: No dobrze, prosiaczku. To może Michał?
Michał: Ja też na jutro, jak ta świnia!
Nauczyciel: Wy to te prosiaczki to chyba razem chcecie mieć, jak tacy zgodni jesteście...


(Gramy w państwa-miasta)
Osoba: Zwierzę na C?
Anka: Hiena!


Ja: Czy człowiek ma prawo wybiec z sali, jeśli no wiesz, zwraca?
P: Ha ha... Może.
Ja: Ale tak bez pytania?
P: Musi albo krzyknąć "zwracam!", albo zwrócić.


(Chemia)
Ja: Co tam jest napisane?
P: FePO4.
Ja: Fepo? Jak Febo?
P: FePO4 Dobrzański.


Ja: (czytam z podręcznika) "Człowiek współżyje z mikroorganizmami poprzez wyrostek robaczkowy".
P: To stąd się biorą te wszystkie ciąże pozamaciczne...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
arielgobuss
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 84
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.12.08
Dodane dnia 25-02-2010 01:04
AHAHAHAHAHAHA XD Chcecie, żebym się zapowietrzyła? Gellert - tekst faceta od Bioli wymiata "nie mogę postawić ci pały" XD Aż się popłakałam smiley W ogóle to wszystkie Wasze teksty są genialne! Już mi powietrza brakuje smiley




Part 4:



***

"W taki mróz ludzie zaczynają się dziwnie zachowywać. Dwóch mężczyzn napadło wczoraj na sklep z pierogami. Zagrozili sprzedawczyni bronią i zażądali pierogów."
(w wiadomościach w TV)

***

Z (z wielu naszych komentarzy na temat tego napadu na sklep z pierogami) : - Jeżeli ci faceci pójdą za to do więzienia, to przecież wstyd się przyznawać, że siedzą za coś takiego. A nawet jeżeli nie pójdą, to przecież będą to mieli w papierach i nikt ich nie przyjmie do pracy, bo nie dość, że złodzieje, to na dodatek kretyni.
28.I. 2006.r.

***

(opowiedziałam Rejce o tych dwóch facetach, którzy napadli na sklep z pierogami)
Rejka: - I jak ich wyśledzili? Po znakowanych pierogach?

***

Zuzanna jedzie tramwajem w pierwszym wagonie. Nagle słyszy taki tekst:
- Te, patrz, jakiś tramwaj za nami jedzie!
(później, gdy śmiałyśmy się z tego)
P albo Z: - Dobrze, że nie zaczął was wyprzedzać.
(obie w ryk)
styczeń r16;06

***

Komentarz Rejki do kolorystyki, w jakiej narysowałam śmiertelną ranę Ambrożego, Tragicznego Kochanka, bohatera Legendy Yaoi (rana wyszła w kolorze dżemu z owoców leśnych): - Co on, zginął, bo dostał konfiturą w głowę??
4.02.2006.

***

Czytamy nabazgrolony przez Zuzannę początek "Legendy Yaoi":
Z (tonem łopatologicznie objaśniającym): - To jest trzykropek. (śmiech) Taki lekko wstawiony.
(śmiech)
P: - Spił się i już tak został.
(śmiech)
Z: - Jak wytrzeźwieje, to se pójdzie.
(Śmiech Wielki)
06.02.2006.r.

***

Klaudia: - Muszę Paulę odchudzić.
Z: - To musisz ją chyba zamknąć w lochu o chlebie i wodzie.
Klaudia: - E, i tak zje ściany.
07.02.2006

***

Paula opowiada mamie, że kot dobrał się do mleka. Mama mówi, że "trzeba mu było lanie dać"
P: - Dostał klapsa!
MP: - Jednego?? Powinien się nauczyć fruwać po tym, co zrobił!!
07.02.2006

***

Z: - Mama, jaką chciałabyś być wędliną?
MZ(po chwili zrezygnowanego namysłu) - Tłustą.
Z: - A dlaczego?
MZ : - Bo byś mnie nie zjadła.
22.01.2006.r.

***

(Paula postanowiła zadać to samo pytanie swojej mamie)
P: - Mama, jaką chciałabyś być wędliną?
MP(po chwili namysłu): - Cienką parówką.
P(ze śmiechem): - Dlaczego?
MP: - Bo byłabym szczupła i zgrabna.

***

P: Mam straszny problem ze wstawaniem rano z łóżka. Znaczy, jak już wstanę to...
Z: ...to już słońce zachodzi!!
Koniec roku 2005, czy coś koło tego(ew. początek 2006)

***

Metodyka. Studenci po kolei prezentują, jak w ich wykonaniu wyglądałoby pierwsze 5 minut lekcji angielskiego. Prezentacja
Ani K. Ania się gubi, grupa zaczyna gadać. P. Niedźwiedź, z którą mamy metodykę, mówi zdezorientowanej Ani, że tak właśnie
wygląda naturalna atmosfera w klasie. W końcu traci cierpliwość:
(trzaskając ręką w biurko) - Jak ja wam zaraz huknę...!!!
Kasia: - No, ale my wprowadzamy naturalną atmosferę!
p. Niedźwiedź: - Jak ja wam zaraz wprowadzę naturalną atmosferę... jeszcze bardziej ...to będzie gorzej!
9.XI.2005.r.
***

P. Kurek(podczas zajęć web - project, mając na myśli zapisywanie prac na dyskietkach): "...trzeba się zabezpieczać, jak się
robi takie rzeczy..."
1.XII.2005.r.

***

Ewelina: - Ja na tej uczelni nie widziałam ładnego chłopaka.
Kamil (z oburzeniem): - Damian, słyszałeś? Mówią, że na tej uczelni nie widziały ładnego chłopaka. (zwracając się do Eweliny) A to dlatego, że zawsze stoimy za wami!

***

Prof. Buksińska wraca po dwutygodniowej nieobecności i zaczyna załamywać ręce nad niekompetencją pań opiekujących się salami: - Tak mi kwiatki zasuszyły... Tylko jeden biedny kaktus został.
Kamil: - Może lubią martwą naturę?

***

Ks. Pazera od leksykologii opowiada nam o krótkim dyktandzie, które robi zazwyczaj w każdej grupie, której naucza.
- To jest bardzo krótkie dyktando, ma zaledwie 8 zdań, ale i tak zawsze jest mnóstwo błędów. Rekord to 48 błędów.
Kamil (z pełnym przekonaniem): - Pobijemy!

***

Siedzimy na psychologii i powtarzamy notatki z książki, która mieliśmy przeczytać pt. "Postawy rodzicielskie". Kamil czyta i głośno się zastanawia: - Jaką ja mam postawę...?
Danusia: - Siedzącą.
1.03.2006r.

***

Kamil wkurzył się na Damiana: - Bo cię zaraz rozsmaruję jak Manuel kanapkę!
7.03.2006r.

***

Idzie korytarzem jakiś ubrudzony robotnik.
Kamil: - O, idzie jakiś nowy wykładowca.
Iza: - Tak? A co wykłada?
Kamil: - Kafelki.

***

Kamil pisze na tablicy. Ludzie nie mogą tego rozszyfrować, ciągle go pytają, co tam jest napisane.
Kamil: - Tylko jedna osoba potrafi się po mnie odczytać.
Agata: - Tak, ty.
Kamil: - Nie. Chuck Norris.
7.03.2006r.

***

Na konwencie. Zadanie w konkursie:
"Podejrzewasz, że Twój młodszy brat czytał Twoje mangi YAOI, które ukrywałeś/-aś w szafce na półce. Jak reagujesz?"
Dziewcz.: - Widziałeś te mangi, które stoją u mnie na półce, a których oczywiście n i e c z y t a ł e ś? Wiesz jak oni tam wyglądają? No, to takich masz szukać!

***

Psychologia. Rozmawiamy o chorobach psychicznych.
Prof.: - Wiecie, jaka jest najczęstsza choroba studentów trzeciego roku?
Dziewcz: - Alkoholizm.
7.03.2006r.

***

Leksykologia i leksykografia. Ksiądz Pazera wymyślił hasło dla naszej biblioteki, na wzór tego, że każda ważna biblioteka ma i powinna mieć swoje hasło, oczywiście po łacinie. Jako przykład podał nam hasło Biblioteki Narodowej w Warszawie: "Hinc omnia", czyli "Tu jest wszystko".
Piotrek: - Kiedy chcę coś wypożyczyć w naszej bibliotece, to nic nigdy nie ma. Proponuję hasło "Tu nic nie ma".
(śmiech)
ks. Pazera: - Wymyśliłem hasło "Talle legere"(czy jakoś tak, nie pamiętam dokładnie r11; przyp.Paula), co oznacza "Bierz i czytaj". Jak wam się podoba?
Piotrek: - Może być. Ale powinno być raczej "Bierz, co jest".
8.03.2006r.

***

Leksykologia i leksykografia.
ks. Pazera: - Ludzie nie zdają sobie czasami sprawy jak ważny jest akcent. Kiedy wchodzę w Adwencie do kościoła, to słyszę zawsze: "Archanioł bożyga briel(z akcentem na y r11; przyp.Paula)" i tak rzyga i rzyga bez przerwy przez cały Adwent przez cztery tygodnie i potem cały kościół jest zarzygany.
8.03.2006r.

***

Siedzimy na wykładzie z Historii filozofii, jest prawie 18, facet mędzi tak, że wszyscy już maja serdecznie dosyć, Agata bez przerwy jęczy: "Za jakie grzechy...", jakaś dziewczyna śpi na ławce.
Prof. skończył się temat i zaczyna się głośno zastanawiać: - Co by wam tu jeszcze powiedziećr30;?
Chóralny jęk: - Niiiiic...


***

Poetyka. Rozmawiamy o rymach.
Prof.: - Rymy tzw. niebanalne to są bardzo rzadkie, oryginalne rymy. Podajcie mi jakiś przykład takiego rymu.
Bartek: - I love you
Do bólu.
(wszyscy w śmiech)
Prof.: - No tak, bardzo oryginalnyr30;
(trochę później)
Prof.: - A teraz rymy banalne, tzn. takie, które się często słyszy i które są bardzo często używane w poezji.
Edwin: - Takie jak uga-buga?
(jeszcze większy śmiech)

***

Ks. Pazera na Leksykologii podał nam autentyczną sytuację ze swojej kolędy, kiedy to postanowił zrobić mały 'egzamin'
5-letniej Kasi.
Ks. Pazera: - Kasiu, kto cię stworzył?
Kasia (po chwili namysłu): - Jakiś Pan, ale nie pamiętam nazwiska.

***

Druga sytuacja. Rozmowa dwojga małych dzieci, które oglądały obrazek świętej rodziny, na której brakowało Józefa:
Dziecko1: - A gdzie jest św. Józef?
Dziecko2: - Nie wiesz? Św. Józef ich fotografował.

***

Leksykologia.
Ks. Pazera: - A teraz pytanie za 100 punktów, kto na nie odpowie wykaże się naprawdę nadzwyczajną wiedzą: Skąd się wzięła gama?
(nikt nie wie)
Ks. Pazera: - Nikt nie wie? Uczyli was pewnie gamy.
Ewelina: - Tak, nawet kazali śpiewać.
Ks. Pazera: - A nigdy ani w podstawówce, ani w gimnazjum, ani w liceum nikt wam nie powiedział skąd się wzięła gama?
(wszyscy kręcą przecząco głową)
Ks. Pazera: - Widzicie biedaczyska, musieliście czekać do 29. marca roku pańskiego 2006, do godziny (spogląda na zegarek) 13.42, żeby się dowiedzieć skąd się wzięła gama...

***

Gramatyka opisowa. Rozmawiamy o skrótowcach i nazwach nadawanych firmom. Zastanawiamy się skąd się wzięła nazwa "Społem".
Bartek: - Pewnie od: "Nie przyszedłem do pracy, bo społem".

***

Te same zajęcia, trochę później. Mówimy o nazwach nadawanych różnym firmom.
Agata: - Tu niedaleko był kiedyś taki zakład pogrzebowy, który się nazywał "Eden".
(wszyscy w śmiech)
Kamil: - Dobrze, że nie np. "Radość życia". Fajnie by to brzmiało: "Zakład pogrzebowy 'Radość Życia' zaprasza!"
(chwilę później)
Agata: - Tu gdzieś niedaleko jest taki ciucholand o nazwie "Fart".
Kamil: - Tzn., że masz farta, jak coś znajdziesz?
P: - A koło mnie jest ciucholand o nazwie "Tani Armani".

***

Te same zajęcia. Mówimy tym razem o nadawaniu imion. Profesor 'sprzedała' nam taki oto kawał:
"Stoi mężczyzna w autobusie i bez przerwy powtarza:
- O cholera, o cholera, o cholera...
Pasażerowie zaczynają się buntować. Proszą kierowcę, żeby porozmawiał z nim i powiedział mu, żeby nie przeklinał, bo nie wszyscy chcą tego słuchać. Kierowca podchodzi do mężczyzny, rozmawia z nim przez chwile, potem wraca, siada za kierownicą i tez zaczyna powtarzać:
- O cholera, o cholera, o cholerar30;
Pasażerowie zaczynają go wypytywać:
- O co chodzi? Co się stało?
Kierowca odpowiada:
- Jego żona właśnie urodziła bliźnięta i nazwała je Lech i Jarosław...r1;

***


CDN



"Uke ma serce tam gdzie należy a Seme między nogami"
Edytowane przez arielgobuss dnia 25-02-2010 01:06
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
kopciurek
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 194
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 30.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 01:12
Idzie korytarzem jakiś ubrudzony robotnik.
Kamil: - O, idzie jakiś nowy wykładowca.
Iza: - Tak? A co wykłada?
Kamil: - Kafelki.

ZGON.

Psychologia. Rozmawiamy o chorobach psychicznych.
Prof.: - Wiecie, jaka jest najczęstsza choroba studentów trzeciego roku?
Dziewcz: - Alkoholizm.
7.03.2006r.

HAHHAA! Alkoholizm... smiley Się przekonam jak dotrwam do 3 roku xD

Ogólnie, to fajny temat. Ja nie zapisywałam takich sytuacji. Chyba będę musiała zacząć xD


Za chwilę zacznie nowe życie, w którym nie będzie już Severusa, ale w tym momencie nie miał bladego pojęcia, jak zdoła zapełnić tę lukę rozmiaru całego świata.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Salomanka
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 97
Miejscowość: Kołobrzeg
Data rejestracji: 21.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 01:18
Fizyka:
Nauczycielka: I dlaczego w tym przypadku nie zachodzi zjawisko załamania światła?
Uczeń: Bo światło wydaje się być całkiem szczęśliwe.


Na biologii:
Nauczycielka: GMO - jakie to organizmy?
Uczeń: Podłe.


Moja koleżanka przez sen, lunatykując:
"Jestem Słońcem... Jestem jasnością... Jasną jasnością..."


(Notatka z biologii): "Paleontologia dowodem na ewolucję. Mamuty w bursztynie miały szerokie zaćmy; praptaki - szkielety, zęby, kopalne jaja".


Biologia:
Nauczycielka: Gołąb nie reaguje na zaloty jaskółki.
Uczeń: Dlaczego?
Nauczycielka: Bo... Bo kura to kura!


(Biologia, wciąż ta sama lekcja ^^ Autentyczne zdania wypowiedziane przez nauczycielkę, co do słowa)
Nauczycielka: Gołąb gołębi, gołębnik był, gołąb dziki. Opierzone nogi, długi ogonek, umaszczenie, kształt ogona, cechy psychopatyczne. A koguty to walczą dziobami. Za to głuszce mają swój taniec - skaczą na nóżkach, machają skrzydełkami, pokazują wszystkie swoje najistotniejsze cechy.


(Biologia, wciąż o ewolucji)
Nauczycielka: No, a po ostatniej katastrofie na Ziemi pojawił się człowiek.


Notatka z lekcji:
"Dzieje myśli ewolucyjnej: Kreacjonizm - Bóg zrobił wszystko co było można i zszedł. Wszystko zrobił według planu. Wczoraj. Lamarkizm - zmienność. One same tego chcą. Zanim kret został kretem i zamieszkał pod ziemią, to żył na Olimpie".


Nauczyciel: Kto wie, co to jest palindrom?
Ja: Słowa bądź zdania które, wypowiadane w obie strony, brzmią tak samo.
N: A jakiś przykład?
Ja: "Kobyła ma mały bok".
N: Dobrze. Skąd o tym wiesz?
Ja: <zgon> Wiedza własna plus fascynacje myzyczne.
N: Zdefiniuj.
Ja: Wokalista pewnego zespołu nazywa się Ola Salo. To pseudonim tworzący palindrom.
N: Taaak? Nie bądź taka mądra!


(Notatka z lekcji): "Pani K i pani F urodziły dzieci na tej samej porodówce. Państwo K i F obawiają się, że ich dzieci podmieniona na bazarku. Na podst. grup krwi oceń, którzy rodzice płacili więcej, a którzy żyli w separacji w momencie poczęcia dziecka."


Geografia:
Nauczyciel: Co pani tutaj napisała?
Ja: Asubadul.
Nauczyciel: A co to ma być?
Ja: Stolica Pakistanu.
Nauczyciel: Pierwsze słyszę.
Ja: Niech pan się nie przejmuje, ja też. Ale brzmi nieźle, nie?
Nauczyciel: W istocie. To pokaż na mapie ten Asubadul.
Ja: <pokazuje xD>
Nauczyciel: Słusznie.
Ja: Mam koleżankę z Pakistanu, to wiem xD
Nauczyciel: A jak ma na imię?
Ja: Nigdy nie pamiętam... Pewnie właśnie Asubadul...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
kopciurek
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 194
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 30.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 01:19
Znalazłam dwa teksty, które pisałam kiedyś tam koleżance na blogu xD

Lekcja chemii żywności:
Pan Pysz: Mam dobry sposób na swoją córeczkę.
Studenci: ??
Pan Pysz: Moja córeczka prosi mnie, abym wymyślił dla niej jakieś długie słowo, wiec ja szukam w głowie jakiegos długiego łańcucha chemicznego i jej podaje. Mam ją z głowy na pół dnia.
Studenci: Zgon.

Zajęcia z ... do dzisiaj nie wiem, z czego to było xD
Pani Wszołek: Coś mnie w boku strzyka.
Studenci: ...
Pani Wszołek: Rano wypiłam kawę, taką dobrą, a później nie chciało mi się kupować nowej i wypiłam tą złą, a teraz cierpię.
Studenci: ...
Ola(kopciurek): jhwfgeui;ld

HAHA i muszę jedno koleżanki dodać:
Ada wącha swój nowy podręcznik od fonetyki, którego autorem jest jej były nauczyciel z UAM*
Patrycja: Czujesz tam swojego pana???

chodziło o autora książki, ale i poniekąd o Lorda Voldemorta, bo ta Ada ma obsesję na jego punkcie smiley i wszyscy o tym wiedzą ^^


Za chwilę zacznie nowe życie, w którym nie będzie już Severusa, ale w tym momencie nie miał bladego pojęcia, jak zdoła zapełnić tę lukę rozmiaru całego świata.
Edytowane przez kopciurek dnia 25-02-2010 01:21
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Salomanka
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 97
Miejscowość: Kołobrzeg
Data rejestracji: 21.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 01:35
Teksty mojego polonisty (dzieła wybrane):


"Co w wierszu robią rymy? Występują i rytmizują!"


"Kto ma rację? no kto? Ten, co ją ładniej opowie!"


"Nudzi mi się, jak nic nie mówicie. Zapominam, że istenieje jakiś świat poza moją głową."


(Tłumaczy poglądy Hegla): "Każda teza ma swoją antytezę. Jeśli teza jest pozytywna, a antyteza nagatywna, to będzie coraz gorzej. A jeśli i teza i antyteza są negatywne, to tak jak w matematyce, dwa minusy dają...
Klasa: Plus!
(Facet kompletnie zaskoczony, po chwili kontynuuje) ... jeszcze większy minus.


(O filmie 'Bękarty wojny' ): "Oczyszczająco idiotyczne. Powinno się iść na ten film całą szkołą, wszystko byłoby zdrowsze wtedy".


"Proszę tego nie pisać, ale z tego Mickiewicza trochę jednak świnia była."


"Bruda, spocona, lekko umierająca kobieta. Oto co zajmowało Prusa!"
Edytowane przez Salomanka dnia 25-02-2010 01:37
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
kopciurek
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 194
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 30.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 03:12
Gellert, masz kochaną babcię ^^

A ja przypomniałam sobie pewną taką rozmowę z LO, z lekchi historii, kiedy to babka wzieła mnie do odpowiedzi.
*nauczycielka otworzyła książkę na konkretnym temacie i zadaje pytania. Kopcik odpowiada, jako tako. Wie, że dostanie 3. Po chwili nauczycielka przekłada stronę, Kopcik nie ma jej w swojej książce*
Nauczycielka: To powiedz nam o...
Kopcik: Nie mogę.
N: Dlaczego?
K: *Wskazuje na książkę* Nie mam tej strony, ktoś wyrwał, a książka jest używana.
N: To mogłaś pożyczyć od kogoś innego ksiązkę?
K: Nie. Wczoraj zauważyłam, że nie ma strony.
N: No dobrze. Siadaj, cztery.

HAHAH XD Babka się popłakała ze śmiechu xD



Za chwilę zacznie nowe życie, w którym nie będzie już Severusa, ale w tym momencie nie miał bladego pojęcia, jak zdoła zapełnić tę lukę rozmiaru całego świata.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Dialogi Genialne
Salomanka
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 97
Miejscowość: Kołobrzeg
Data rejestracji: 21.05.09
Dodane dnia 25-02-2010 07:57
Rozmowy z matką mojej przyjaciółki:
Ona: Jak ja bym chciała być znowu małą dziewczynką... Szłam sobie polną drogą, znalazłam martwego szczura, wypatroszyłam go, wydłubałam oczy, doszyłam guziczki, wszyłam zamek i miałam piórnik, taki ładny, oryginalny. Ach, to było życie... Teraz wszystko jest z Biedronki...
Ja: No to mamy cholernie małe piórniki.
Ona: <śmiech>
Ja: A dałabyś radę zrobić mi taki piórnik? W pełnym formacie?
Ona: Jasne, ale teraz szczury już tak po prostu nie leżą. Jak mówiłam, to jest Polska.
Ja: Podziwiam twój optymizm.


Na polskim:
Nauczycielka: Porozmawiamy dzisiaj o symbolach. <rysuje na tablicy kółko, a w nim umieszcza dużą literę A> Czego to jest symbol?
Uczeń: Anarchia!
Nauczycielka: Cóż, taaak... Ale ja miałam raczej na myśli przystanek autobusowy.


(Siedzimy z A w moim pokoju, mój brat był na korytarzu, na schodach. Nagle słychać jeden wielki HUK xD)
A: Ktoś się tam wyjebał?
Ja: <z pretensją w głosie> Przewrócił, potknął...


(Na widok mojego kolegi)
Ja: Wyglądasz jak słowiański wojownik!


Ja: Wiesz, że Rasputina oskarżyli o "dosiadanie kobiet"?
Moja matka: Jak to, jak klacze? Rozpustnik jeden!
Ja: Chciałabym móc go spotkać...
Moja matka: A po co?!
Ja: No wiesz, posiedzieć, pogadać, takie tam. Jak to z rozpustnikami bywa.


(Jakoś po północy, rozmawiam ja i moja koleżanka -LN):
LN: To idziemy? Do łóżka znaczy...
Ja: To nie nagrywamy mi płyty? <naiwnie>
(Godzinę później, już w łóżku):
LN: Przykrywasz się kołdrą?
Ja: Nie, bo jej nie mam.


LN: Złowił księdza na wędkę, bo myślał, że to ryba.
Ja: To nie chcę wiedzieć, jak ten ksiądz musi wyglądać.
LN: Musi być lekki.


(Ja i LN rysujemy. Wyszedł mi obiekt, który miał być twarzą, a stał się chomikiem)
Ja: Z zębów ci łapki zrobią...
LN: Taki przeszczep.


(Śniadanie po dłuższej podróży, obie w obcym dla nas miejscu. Wyjadamy wszystko, co mamy xD)
LN: Masz worek?
Ja: Mam.
LN: Ale taki oddzielny?
Ja: Nie. A co?
LN: Nic.
Ja: Mamy jeszcze te kanapki od twojej mamy.
LN: O, tam jest worek!
Ja: Co ty tak z tymi workami?


(W dniu koncertu, w restauracji)
Kelner: To gdzie się dziewczyny wybieracie? Do kina, do teatru?
LN: Na koncert Pera Gessle w Stodole.
Kelner: PeZeta? Dobrze słyszałem?
LN: Per Gessle! Z Roxette.
Kelner: To ta wokalistka, tak?
LN: Niee, to ten gitarzysta.
Kelner: To on śpiewa?


(kolejkowanie przed Stodołą, wszyscy panikowali, czy można wnosić aparaty. Wydano wyrok, że jednak można xD)
LN: Ale fajnie zrobiono z tymi aparatami, że nie można wchodzić tylko z lunetą.


(Przejęzyczenie podczas cytowania tekstu z relkamy kawy) "Łagodny smak podudzia"


Inspiracja:
Nauczycielka: W ostatnich trenach Kochanowski pisze o szczęściu. Dlaczego?
Uczeń: Bo spotkałO go śmierć córki.
Wynikająca z tego notatka z lekcji: "Idzie sobie Kochanowski Jan. Spotkało go Pani Śmierć. Powiedziała "Hello Kitty!" i zabrała mu córkę. Jan usiadł i płakał. Napisał treny i został gwiadeczką. I już nigdy nie musiał być nieszczęśliwy."


Ja: Kiedy będzie ta praca klasowa?
Nauczycielka: We wtorek.
Uczeń1: Ale w który wtorek?
Nauczycielka: Po czwartku.
Uczeń2: To może w czwartek?
Nauczycielka: Który czwartek?
Uczeń3: Po wtorku!


(Nauczyciel mówi o grzechu w kontekście głoszenia praw boskich (?)): "Wiadomo, że rozsławianie innych jest przyjemniejsze niż, hm, no na przykład gwałcenie..."


(Biologia, omawiamy mózg xD):
Uczeń1: Gdzie jest istota szara?
Ja: U góry tam.
Uczeń1: <patrzy w górę nad swoją głowę i szuka>


Uczeń1: Białe krwinki przemieszczają sie samoistnie... jak plemniki!


(Ja komentując ubranie Pera): Widzę, że dokonała się pewna rewolucja. Najpierw miał czarną koszulę, potem pokryły ją blade twarze, a na końcu porosły go mchy, paprocie i widłaki.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Skocz do Forum:
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Logowanie
dungeons and dragons
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ważne
dungeons and dragons
 
Każdy, kto ma problem z edycją swojego profilu, z pewnością używa przeglądarki Mozilla, która blokuje edycję profilu. Jeżeli chcecie coś zmienić - obrazek, dane, itd. musicie to zrobić z przeglądarki Internet Explorer.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ankieta: Ulubiony rodział DI
dungeons and dragons
 
WASZ ULUBIONY ROZDZIAŁ
"Desiderium Intimum":


1) "You have no idea" (34)
2) "Jealousy" (32)
3) "The Birthday" (21)
4) "The Punishment"(25)
5) "Intoxication" (17)
6) "Let's get a party!" (33)
7) "Christmas Time" (35)
8) "Kinky games" (30)
9) "Depression" (20)
10) "Satisfaction" (9)

ZAGŁOSUJ TUTAJ NA PIĘĆ ULUBIONYCH ROZDZIAŁÓW
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Shoutbox
dungeons and dragons
 
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

kopciurek
14/10/2017 23:26
A ja sobie czytam DI od początku smiley

LouisPoerm
14/10/2017 21:15
Dzien dobry wszystkim mam na opinia Kacper 21 lat jak i rownież jestem z Katowic. Na serwerze siedze od czasow tak odleglych ze co tu gadac. Jestem graczem cs 1. 6, cs jego, imetina, lola. Zajmuj

Jestemchora
14/10/2017 18:01
Poraz kolejny tu wracam!

Merlinstoth
19/09/2017 19:16
[url=http://www.musicbeac
h-camp.de/084-nike-blazer
-low.html]Nike Blazer Low[/url] Seeing that you've read through what this information has to offer, you need to go forth and look for tr


Merlinstoth
05/09/2017 00:59
[url=http://www.dongpengv
ideo.es/zapatos-jimmy-cho
o-en-mexico-746.html]Zapa
tos Jimmy Choo En Mexico[/url] Jogging is a great type of physical exercise that assists advertise the flow of


Heathcliff1510
25/07/2017 03:36
Wasze obrazki i ikony świetnie komponowały się z czytanym tekstem, stąd moja prośba o wrzucenie ich na inny serwer. Teraz ta strona wygląda po prostu smutno i przez to ja jestem smutna smiley

Heathcliff1510
23/04/2017 17:17
Wpadłam tutaj 3 dni temu i nie potrafię się wyplątać! co DI z człowieka robi!!!

KaoriSuYo
02/04/2017 22:24
No i znów tutaj wróciłam! Buziaki dla wszystkich!

Yuriko-chan
21/03/2017 18:06
O pozdrawiam również smiley

adaseja
05/03/2017 00:29
Popieram Wilczyce. Jak z tą książką? na pewno będzie genialna. Czekam! Lata mijają smiley

Csodar
01/02/2017 17:24
Sectienne, chodziło mi czy ty to ty XD bo jeśli to ty, to jestem (czy byłam, bo nie piszesz) fanką Seviki :3

Wilczyca
27/12/2016 11:35
W sumie mam swoją stronkę, choć na niej też raczej cisza. Jeśli ktoś miałby ochotę zajrzeć, zapraszam! http://dark-yaoi-stories.
blogspot.com/ Staram się trzymać poziom i stworzyć coś ciekawego.


Wilczyca
27/12/2016 09:07
No wlasnie nie, opowiadanie autorskie. A yaoi fan fora tez jakos zamarlo ostatnio, kiedys wiekszy ruch tam byl smiley

Homonim
27/12/2016 04:02
Jesli to cos z potterem to moze gospoda?

Wilczyca
26/12/2016 23:16
Oj, urwało się. Dziewczyny, jak tam z tą książką?? czekam i czekam, tak bym chciałam jeszcze kiedyś przeczytać coś Waszego

Wilczyca
26/12/2016 23:15
Hej, czy ktoś się orientuje czy poza yaoifan fora istnieje jakieś działające forum, gdzie można wrzucać opowiadania yaoi? Tworzę ostatnio swojego kolosa i myślę, gdzie by tu go publikować smiley BTW, dzie

Homonim
22/12/2016 17:59
I jak co swieta wracam tutaj i zostawiam slad w postaci komentarza. Niezmiernie mi milo, chwilo trwaj!

Will
17/12/2016 21:19
Pozdrawiam wszystkich smiley Całą starą ekipę i nową smiley

Sectienne_Marie_Snape
15/12/2016 23:56
Nie na pewno nie Marika, Sectienne jestem od 2008 roku i ciagle na tym nicku.Ariano dziękuję, tego szukałam smiley

ariana_86
06/12/2016 14:54
Czego pragną mężczyźni. Z tego co wiem nadal nie zostało przetłumaczone do końca. Brakuje ostatniego rozdziału.

Archiwum
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

Copyright © 2006

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie