dnd, d&d dungeons and dragons
 
Snarry World
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d MENU dungeons and dragons
 
Strona Główna ˇ Desiderium Intimum ˇ Desiderium Intimum Trailers ˇ Tłumaczenia ˇ Forum ˇ Kategorie Newsów ˇ Szukaj
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d
Nasza twórczość/Our stuff
dungeons and dragons
 
Desiderium Intimum
Desiderium Intimum In Other Languages
Desiderium Intimum Soundtrack
Desiderium Intimum Trailers
Desiderium Intimum Arts
Inne Ficki
Tłumaczenia
Videos by Ariel & Gobuss
Videos by Ariel Lindt
Videos by Gobuss
Contests
Awards
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Gdzie można nas znaleźć/Where you can find us
dungeons and dragons
 
YouTube Ariel
YouTube Gobuss
Last Ariel & Gobuss
Livejournal
Contact
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Spis Snarry Fanfiction
dungeons and dragons
 
Snarry od A do Z
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Polecane/Recommended
dungeons and dragons
 
Fanfics
Arts
Videos
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Grupy Snarry World
dungeons and dragons
 
Last FM
Facebook
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Nawigacja
dungeons and dragons
 
Strona Główna
Forum
Kategorie Newsów
Artykuły
Buttony do Snarry World
Statystyki
Szukaj
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Na Forum
dungeons and dragons
 
Najnowsze Tematy
Poznajmy się
Fickowa pikanteria ;)
Co o waszych zainter...
Queer As Folk
FF, które nas powali...
Najciekawsze Tematy
Dialogi Genialne [153]
Poznajmy się [115]
Potterowe dziury [112]
FF, które nas pow... [107]
Sny, wizje itp. [66]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Online
dungeons and dragons
 
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 4,096
Najnowszy Użytkownik: Offoxal
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Liczba odwiedzin Number of views
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Księga Gości Guest Book
dungeons and dragons
 
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Our Snarry Videos
dungeons and dragons
 

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
WAŻNA INFORMACJA
dungeons and dragons
 
Jeżeli masz problem z zamieszczeniem komentarza, to prześlij go nam na PW albo na e-mail: ariel_lindt@wp.pl

If you're from another country and you've registered, send us an e-mail with your login, so we can activate your account.


Nie wyrażamy zgody na kopiowanie i umieszczanie naszych ficków i tłumaczeń na chomikach itp.

Ariel & Gobuss
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Zobacz Temat
dungeons and dragons
 
Snarry World | Snarry World Forum | Porozmawiajmy o fickach
Strona 2 z 6 < 1 2 3 4 5 > >>
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
SilverS
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 32
Miejscowość: Wrocław
Data rejestracji: 07.09.09
Dodane dnia 06-12-2009 19:45
Droga Bello_Ju.
Czytałam " Czarną Prawdę" i wraz z najlepszą przyjaciółką jesteśmy jej fankami. To po prostu zależy jakie pary się lubi, i czy jest się w stanie znieść fajnego Lorda V.. "Czarna Prawda" i " Gwiazda Mroku" to są chyba jedyne 2 opowiadania "blogaskowe" które mają wartość. I to dużą.
Są na prawdę fajne, mają dużo fanów i tyle. Natomiast co do Ślizgońskiej dziwki-przeczytałam wszystkie rozdziały które są przetłumaczone na blogu i moja podświadomość, która również kocha gwałty nie pozwala mi skończyć tego czytać. Mimo że ten tekst jak ujeły to Ariel i Gobuss nie zawiera nic poza tym.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
mike
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 30
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 19.11.09
Dodane dnia 06-12-2009 20:54
Dokładnie, różne są gusta ^^ jedni kochają jakieś fanfiction, inni po nim jadą. Jakbym dała DI do przeczytania moim i Silvera kolegom z klasy, to pewnie okleiliby sobie odbyty taśmą klejącą i zjechaliby nas z góry do dołu.

A Ślizgońska Dziwka mnie boli psychicznie... Niszczy mi dzieciństwo xd.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Kagome
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 65
Data rejestracji: 01.02.09
Dodane dnia 07-12-2009 23:31
Chłopca z Baśniowej Komnaty traktuje jak dobrze napisaną parodię. Teksty, które tam padają doprowadzały mnie nie raz do łez ( ze śmiechu).
Nie mogłabym tu nie wspomnieć o HP i płomieniu miłości - to dopiero była tragedia,a le do dziś śmieję się jak czytam komentarze. Chociaż pociąg Lux Syriusz wyścielany pluszem już sam w sobie wystarczy xd.
"Gryfońska Intryga" to kolejny fik na mojej liście. Niewiele jest tu do powiedzenia. Fik jest po prostu żałosny. Kanon leży i kwiczy a ja wraz z nim. Oczywiście - opowiadania yaoi raczej nigdy nie będą za bardzo kanonicznie (no chyba że odnośnie Dumbledore'a), ale ten fik przekracza wszelkie granice. Nie ma tego, co lubię - tj. przyczyn i skutków (nie wiem jak to inaczej określić) am wrażenie, że gdyby był to pierwszy fik yaoi jaki bym przeczytała to nigdy więcej nie sięgnęłabym po takie fiki i nigdy nie natrafiłabym na Blemisha, Serie Herbacianą czy DI, które powaliły mnie ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa ;d.


Pogładził czule sówkę, która czule dziobała go w palca.
A potem czule przytulił do niej twarz, a ona czule wydziobała mu oko.

W kominku słabo jarzyły się płomienie, a na podłodze widniał wielki dywan z herbem Slitherinu. Wszystko był eleganckie. Na długiej skórzanej sofie siedziały dwa bałwany, Clabble i Goyle.
Clabbe miał bardzo elegancki garnek na głowie, a Goyle bardzo szykowny nos z marchewki.

-Snape nam zadał wypracowanie o Eliksirze na przyrost paznokci. Na dwa pergaminyr30;
Jutro będzie nas uczył zakładać tipsy.

Pochylił się i ją pocałował masując mroczny znak.
Element gry wstępnej wszystkich Śmierciożerców.

Czarny Pan stał pośrodku kręgu, spoglądając na swój zegarek, będący pamiatką
prezentem od śmierciożerców w ramach przeprosin za porzucenie go na tyle lat.
A ci, którzy go zdradzili, w ramach przeprosin dali mu rower. Bo Voldi nie był
przecież u I Komunii...


by Locha Snejpa
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
lanjeli
Użytkownik

Postów: 23
Miejscowość: Sławków
Data rejestracji: 12.06.09
Dodane dnia 07-12-2009 23:37
Wracam do "Czarnej Prawdy". Co prawda mnie w przeciwieństwie do Belly_Ju wcale nie zniesmaczył moment "zaciążenia" Pottera, ani słodziaśny Lord V. Nawet nie był to Zuy-i-oh-jakże-Mhroczny-Drops. Poległam na momencie, w którym POMIMO, że i Potter i Black WIEDZIELI, że są ojcem i synem... Wylądowali razem w łóżku... O matko i córko... Litości... Zaczęłam się w tamtym momencie krztusić...
Jeżeli już uda ci się przebrnąć przez tą... "Perełkę" to reszta pójdzie już gładko. Co prawda Harry co piąta strona ląduje w szpitalu, a tu z pogruchotanymi kościami, a tu po postrzale, a tu po podtopieniu, a tu po ciosie zadanym w brzuch, a tu po torturach Dursleya, a tu po... I można tak bez końca, no ale cóż. Nie można mieć wszystkiego. Autorka musiała jakoś zapełnić prawie 300 stron... Tak naprawdę moim największym bólem był ton, w jaki czasami wpadała twórczyni. "Harruś powiedział...", "Tomuś coś-tam-coś-tam". To mi zadawało prawie ból fizyczny...
Pomijając te wszystkie niuanse, to jestem zadowolona z przeczytania tego opowiadania i prawdę mówiąc wracam sobie nawet do niego od czasu do czasu. Dla niektórych fragmentów naprawdę warto zdzierżyć całą resztę.
Z kffiatuszków naszych najdroższych na pierwszym miejscu bezkonkurencyjnie lansuje się u mnie... *fanfary* Wspomniany przez Kogome "Harry Potter i plomień miłości"! Tak moje drogie panie, dobrze przeczytałyście! Nic, w całym moim dorosłym życiu mnie tak nie zniszczyło jak właśnie TO COŚ. Tytuł wam nie wystarcza? A może jak powiem, że ałtorka stwierdziła, że tak naprawdę to nie ma żadnego Lorda Voldemorta a jest Voldemop. O.o To jest dopiero skaza na świadomości... Mało wam? Bo mnie to stanowczo wystarczyło. Szczerze mówiąc fica... TFU! Wybacz mi, o Najwyższy! TO COŚ nie jest fic'iem... Ale warto TO przeczytać choćby przez wzgląd na komentarze - w życiu się tak nie uśmiałam...


Your's stuff is mine, my stuff is mine!
Edytowane przez lanjeli dnia 07-12-2009 23:44
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
mike
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 30
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 19.11.09
Dodane dnia 08-12-2009 19:48
Lanjeli, postanowiłam nie niszczyć sobie dzieciństwa po raz kolejny i nie przeczytałam "HP i Płomienia Miłości", jednakże komentarze są świetnie xD. A pluszowy Syriusz Lux, o którym wspomniała Kagome jest... Ah, jakże urzekający xD.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
lanjeli
Użytkownik

Postów: 23
Miejscowość: Sławków
Data rejestracji: 12.06.09
Dodane dnia 10-12-2009 00:38
Mnie "HP i plomień miłości" nieodzownie kojarzy się z pamiętnym "Powrotem Łapy". Ach... Nie ma to jak ten sam poziom...
Wspominając o czymś kwikaśnym pluję sobie w brodę, iż nie wspomniałam o cudownym drabblu tłumaczenia Elfikowej "Wystarczy nacisnąć gwiazdkę".
To maleństwo darzę nieograniczoną żadną barierą czcią. Tak krótkie, tak zbereźne, tak... Snarrowate... Mniam. Zawsze. ZAWSZE się przy tym uśmieję. Jest po prostu bajeczne. Piszę to na zachętę i nic więcej nie zdradzę, albowiem ten fic godny jest uwagi wszystkich!
Z serii opowiadań nie do przeczytania zaliczyłabym jeszcze fic'a o jakże wieloznacznym tytule "You broke him, you fix him". Jest to opowiadanie po angielsku i skrzywiło mój światopogląd na co najmniej tydzień. Autorka rozpoczyna swą twórczość od momentu, w którym Snape SPECJALNIE podkłada Potterowi świnię w postaci sfałszowanego wspomnienia (tom V). Później "okazuje się, że to tak naprawę nasz ukochany Smarkerus ściągnął James'owi gatki. Harry, wierząc, iż jego ojciec był substytutem człowieka zapada w śpiączkę tworząc w swoim umyśle idyllę, w której siedzi cały czas na tyłku i wygrzewa się na słonku. Ma też koszyk piknikowy, z którego może wyciągnąć każdą potrawę, jaką sobie wymyśli. Bezsensowne, co nie? Ale to jeszcze nic! Później dowiadujemy się, że Harry jest dziedzicem... Roveny Ravenclaw ze strony matki, która była adoptowana przez mugolskiego lekarza Evansa i dziedzicem Godryka Gryffindora - oczywiście ze strony ojca. Mało zmyślne, ale to jeszcze nie wszystko! Następnym newsem jest to, że... Harry ma dziadków! Jeee...! Cieszmy się jego szczęściem! A kimże są szczęśliwi wybrańcy? Kojarzy ktoś Nicolasa Flamela i jego żonę? Coś tam świta? Tak! To oni! Ale moment... Czy oni czasem nie żyją? Ależ skąd. Oni mieszkają na magicznej wyspie, na której czas płynie inaczej. A co w tym wszystkim jest najbardziej dobijające? A to, że podczas, gdy my dowiadujemy się tych szokujących informacji... Pottera dalej w najlepsze kima sobie. Cham jeden. A żeby nikt nie połapał się, że Harry'ego nie ma... Profesor S.S. (ten od podkładanych świń) przybiera formę Golden Boy'a i jedzie zamiast niego do Dursley'ów na święta! I co zrobił niczego nieświadomy nietoperz? Już od dworca wyskoczył z hasłem: 'Kochany wujaszku Vernonie! *buzi, buzi*'. Domyślacie się reakcji Dursley'a... itd. Wazelina na 120%. A jak już później okazuję się, że Harry ma własnego gryfa i umieją sobie nawzajem czytać w myślach... Brrr...
Ech, ale mi streszczenie wyszło...


Your's stuff is mine, my stuff is mine!
Edytowane przez lanjeli dnia 10-12-2009 17:29
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
arielgobuss
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 84
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.12.08
Dodane dnia 10-12-2009 00:57
Profesor S.S. (ten od podkładanych świń) przybiera formę Golden Boy'a i jedzie zamiast niego do Dursley'ów na święta! I co zrobił niczego nieświadomy nietoperz? Już od dworca wyskoczył z hasłem: 'Kochany wujaszku Vernonie! *buzi, buzi*'.

*pokładają się ze śmiechu*

Co ze DEBILIZM! Aż człowiek ma ochotę poczytać, żeby się zdrowo pośmiać. Jak zwichrowaną trzeba mieć psychikę, żeby coś takiego napisać? Świetne streszczenie Ci wyszło - powinnaś pisać recenzje :) Prawdziwa snape'owata ironia i sarkazm :D



"Uke ma serce tam gdzie należy a Seme między nogami"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Maga
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 27
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 20.07.09
Dodane dnia 10-12-2009 14:57
Czy, któraś z was czytała "Kitty love"? Ja właśnie popełniłam tę zbrodnię i jest za mocne.


Nie trać głowy...mogą chcieć cię o nią skrócić...a woleliby uniknąć zbędnych poszukiwań...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Kagome
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 65
Data rejestracji: 01.02.09
Dodane dnia 10-12-2009 16:02
Ten temat przypomina mi o blogu Lochy Snejpa. Ma ktopś dostęp do archiwum z tamtego bloga - bo z tego co wiem juz nie istnieje.
Potrafiłam czytac to godzinami. Wiem, to może być wredne, ale dr. house też jest wredny i za to go lubię ;d
Przykłady :
-Chłoszczoczyść-byłam czysta jak dziewica
Zaklęcie igły i nitki?

Wyostrzyłam ślepia
Pilniczkiem.

Ostatnio dorwała mnie ponura odmiana grypy.
Miałam mroczny kaszel i posępny katar.

PLASK!-dałam mu z liścia
Chlast! r11; oddał mi z gałęzi.


- Kiedy ja będę mieć dziewczynę? r11; spytał niby smutno Harry
Po chwili namysłu odpowiedziałam:
- Nigdy!
Yaoistki ci nie pozwolą!



Pogładził czule sówkę, która czule dziobała go w palca.
A potem czule przytulił do niej twarz, a ona czule wydziobała mu oko.

W kominku słabo jarzyły się płomienie, a na podłodze widniał wielki dywan z herbem Slitherinu. Wszystko był eleganckie. Na długiej skórzanej sofie siedziały dwa bałwany, Clabble i Goyle.
Clabbe miał bardzo elegancki garnek na głowie, a Goyle bardzo szykowny nos z marchewki.

-Snape nam zadał wypracowanie o Eliksirze na przyrost paznokci. Na dwa pergaminyr30;
Jutro będzie nas uczył zakładać tipsy.

Pochylił się i ją pocałował masując mroczny znak.
Element gry wstępnej wszystkich Śmierciożerców.

Czarny Pan stał pośrodku kręgu, spoglądając na swój zegarek, będący pamiatką
prezentem od śmierciożerców w ramach przeprosin za porzucenie go na tyle lat.
A ci, którzy go zdradzili, w ramach przeprosin dali mu rower. Bo Voldi nie był
przecież u I Komunii...


by Locha Snejpa
Edytowane przez Kagome dnia 10-12-2009 18:40
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
lanjeli
Użytkownik

Postów: 23
Miejscowość: Sławków
Data rejestracji: 12.06.09
Dodane dnia 10-12-2009 18:28
Ach, Maga! "Kitty love" to przecież ulubione opowiadanie wszystkich dentystów! Żadne słodycze na świecie nie wywołują tyle próchnicy, co owy fic! My - fani mamy próchnicę, oni - dentyści mają kasę za próby ratowania naszego uzębienia. Czysty interes.
Nigdy, w całym swoim życiu na myśl by mi nie przyszło robić z VOLDEMORTA (tego gostka, co ze skóry obdzierać lubił) fana kotków. KOTKÓW. O do diabła. Ten świat schodzi na psy...
Jednak, pomimo obezwładniającej infantylności tegoż dzieła - szczerze szanuję i podziwiam autorkę. Trzeba być naprawdę niezłym koksem, by napisać tego typu opowiadanie! Dzień po dniu żyć ze świadomością, co zrobiło się czytelnikom... Mój boże. To dopiero dzielna niewiasta!
Powracając do tematu - człowiek niestety czasami musi się poświęcić dla dobra wyższego i przeczytać nawet takie coś. Niestety fan fiction o tematyce TMR/HP jest naprawdę niewiele w stosunku co do opowiadań, np. HG/SS (może to i moje osobiste preferencje, ale jak tylko pomyślę o tym parringu, to skóra mi cierpnie na d*... Brr... Oookropność!). Niedobór dóbr nienaturalnych sprawia, że człowiek jest skłonny do dziłań nieprzemyślanych i czasami wręcz szalonych. W tym przypadku jest to czytanie owego cudeńka.
Ale jak tu nie poświęcić się dla Tomcia? Toć to (zaraz po Severusie) największe bydle całej serii! Ach... I jak tu go nie kochać?
Z opowiadań typu zUo niewątpliwie "Wakacje" autorstwa Wiany zasługuje na specjalne miejsce w naszych sercach. Harry uciekający do Las Vegas, by odpocząć trochę od dręczącej jego biedną i młodą duszę wojny posiada swój niewątpliwy urok i czar! A skoro już się wypiło parę drinków to czemuż by nie spotkać równie zawianego Voldemorta? Przecież on też jest wyczerpany emocjonalnie! Tyle zmian w tak krótkim czasie! Przez 9 lat ukrywał się w krzakach na jakimś zadupiu a tu nagle... Siup! Najpierw pasożytujemy na jakimś jąkający się kretynie, później okazuje się, że otaczamy się samymi imbecylami (wybacz Lucusiu!), którzy rozdają nasze rzeczy... Następnie musimy "stanąć" oko w oko z kolesiem, który się NIE MYJE! Dobra, bądźmy tolerancyjni. Niech się nie myje. Może radośnie sobie śmierdzieć, ale nie wtedy, gdy nosi nas na rękach! (co byście, moje drogie panie na to powiedziały? Nasz rycerz na białym koniu lub czarnej testrali, który przebył pół świata tylko po to, żebyście odzyskały ciało capi... Zdechłym szczurem!). O rozstroju związanym ze zmianą perspektywy już nawet nie wspominam. Takich wydarzeń jest więcej! No więc co się musi stać? Oczywiście muszą wszystkie te przytłaczające ich sprawy rozładować... W łóżku! Przecież pozycja horyzontalna jest najwygodniejsza, więc dlaczegoż by z miej nie skorzystać? Nie, nie bądźmy małostkowi! To co, że spotkaliśmy naszego odwiecznego wroga ubranego w różowy garnitur z cekinkami i futerkiem? Przecież to jest ostatnio takie... Molto di moda! No! Ale nie łamcie się! Przecież oni (zalani w pestkę) tylko wzięli ślub! Acha! Mam was! Tego się nie spodziewałyście! Nic więcej nie powiem, bo znowu wyszło mi mega streszczenie.
Ariel i Gobuss - jeśli udało mi się was zachęcić do czytania "You broke him(...)" to bardzo mi miło. Tak prawdę mówiąc to jedyny niewypał tej autorki. Reszta jej opowiadań jest na naprawdę na wysokim poziomie. To musiało być przykład chwilowej lecz porażającej niepoczytalności xD smiley


Your's stuff is mine, my stuff is mine!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
carietta
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 35
Miejscowość: east cost
Data rejestracji: 14.07.09
Dodane dnia 10-12-2009 19:03
lanjeli napisał/a:
HG/SS (może to i moje osobiste preferencje, ale jak tylko pomyślę o tym parringu, to skóra mi cierpnie na d*... Brr... Oookropność!).


wiem co czujesz. o_O


a mnie osobiście zawsze odrzucają momenty w fikach snarry gdzie Snape co drugą wypowiedź dodaje jakieś "słodkie zdrobnienie", np. "Harry, love" "Harry, pet" czy "Harry, imp" [ktoś oświeci mnie co znaczy to ostatnie? bo nie wiem do tej pory, ale z kontekstu wynikało, że to też jakieś słodkie coś xd]
przecież to za nic do niego nie pasuje. on nie jestem typem faceta, który na każdym kroku pokazuje swoją miłość. jeśli w ogóle ją pokazuje.

i kiedyś gdzieś czytałam taki fik, gdzie Snape wybrał się na przechadzkę po Zakazanym Lesie i został zgwałcony przez jednorożca [mówię serio] i przez to dostał jakiś specjalnych umiejętności w zamian za donoszenie potomstwa wspomnianego zwierzęcia..
to był fik snarry, ale nie wiem jak się zakończył bo kiedy doszłam do momentu gdzie Severus płakał w łóżku wyznając Harry'emu, że jest dziewicą [to był gdzieś tak chyba 4 rozdział] rzuciłam to w cholerę i uciekłam z krzykiem..
nie mówię, że ja nie mam spaczonej psychy, ale to to już przesada...


`"Like that?" the oh, so sensual, so creamy voice asked at his ear.` / Severus - seductive as hell. 3<
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Kagome
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 65
Data rejestracji: 01.02.09
Dodane dnia 10-12-2009 19:15
Mi się słowo "Imp" kojarzy tylko i wyłącznie z takim małym demonem, takie nie mające własnej siły służalcze cuś.
Za to mój słownik jęz. ang mówi, że imp = łobuz/chochlik/niedoskonały.
Nie wiem więc co o tym sądzić.
A co do tego fika, o nie, tego bym w życiu nie chciała czytać.. Autor powinien się wstydzić, powiedz chociaż, że była to parodia/komedia. Błagam, bo chyba się tu zaraz strącę xd Obrazy, jakie pojawiły się w mojej głowie... o fuu,


Pogładził czule sówkę, która czule dziobała go w palca.
A potem czule przytulił do niej twarz, a ona czule wydziobała mu oko.

W kominku słabo jarzyły się płomienie, a na podłodze widniał wielki dywan z herbem Slitherinu. Wszystko był eleganckie. Na długiej skórzanej sofie siedziały dwa bałwany, Clabble i Goyle.
Clabbe miał bardzo elegancki garnek na głowie, a Goyle bardzo szykowny nos z marchewki.

-Snape nam zadał wypracowanie o Eliksirze na przyrost paznokci. Na dwa pergaminyr30;
Jutro będzie nas uczył zakładać tipsy.

Pochylił się i ją pocałował masując mroczny znak.
Element gry wstępnej wszystkich Śmierciożerców.

Czarny Pan stał pośrodku kręgu, spoglądając na swój zegarek, będący pamiatką
prezentem od śmierciożerców w ramach przeprosin za porzucenie go na tyle lat.
A ci, którzy go zdradzili, w ramach przeprosin dali mu rower. Bo Voldi nie był
przecież u I Komunii...


by Locha Snejpa
Edytowane przez Kagome dnia 10-12-2009 19:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
carietta
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 35
Miejscowość: east cost
Data rejestracji: 14.07.09
Dodane dnia 10-12-2009 19:28
wybacz, Kagome, ale Cię dobije bo wiem na pewno, że znalazłam to w kategorii angst.. i autorka tego raczej jako parodii nie uznawała.. wiem, wiem, dziwna jakaś.

uh, więc pewnie to było w kontekście "łobuziaka".. czyli i tak wychodzi na "słodko" o_O.


`"Like that?" the oh, so sensual, so creamy voice asked at his ear.` / Severus - seductive as hell. 3<
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Maga
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 27
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 20.07.09
Dodane dnia 10-12-2009 19:49
Jeżeli chodzi o "Kitty love" to najbardziej rozwalają mnie zwroty takie jak: "Harry zastrzygł uszkami", albo "przekręcił główkę". Poza tym jego zachowania są opisywane jakby był pozbawioną mózgu jedenastolatką. Chowanie się za Voldemortem, przekręcanie główki, robienie słodkich oczek itd. Ponad to nie trawię, ale to zupełnie nie trawię wątków męskiej ciąży. Harry kładący dłonie na brzuszku i z czułością mówiący o swoim małym "kociątku". Przeczytałam całość aktualnie przetłumaczoną, przeczytałam jednym tchem, ale uważam, że to straszny kicz.


Nie trać głowy...mogą chcieć cię o nią skrócić...a woleliby uniknąć zbędnych poszukiwań...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
lanjeli
Użytkownik

Postów: 23
Miejscowość: Sławków
Data rejestracji: 12.06.09
Dodane dnia 10-12-2009 21:34
Łaa...! *ucieka z krzykiem*
Zo... Zo... Zoofilia? HELP!
Po samym przeczytaniu komentarza zemdliło mnie... Zapłakany Severus mówiący, że jest dziewicą? To facet może w ogóle być dziewicą?!
Niee... Będę mieć schiza przez co najmniej parę godzin... TT.TT


Your's stuff is mine, my stuff is mine!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Pocieszka
Użytkownik

Postów: 1
Miejscowość: Dublin
Data rejestracji: 25.04.09
Dodane dnia 10-12-2009 22:15
Nad 'tfurczością' okołopotterowską to jeszcze tutaj i tutaj się znęcają :-) .
Edytowane przez Pocieszka dnia 10-12-2009 22:16
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
arielgobuss
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 84
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.12.08
Dodane dnia 11-12-2009 18:08
Pocieszko - czytałyśmy te analizy i przez cały czas płakałyśmy ze śmiechu XD Ze słownictwa, którym posługiwali się "ałtoży", z ich skrzywionej psychy, walniętych pomysłów i komentarzy recenzentów XD Toż to po prostu idealne "tforki" do nominacji do Złotej Slashowej Maliny, a może lepiej Cytryny :p

Jak to dobrze, że nie trafiłyśmy na coś takiego w naszych początkach... I biada tym wszystkim, którzy trafili XD



"Uke ma serce tam gdzie należy a Seme między nogami"
Edytowane przez arielgobuss dnia 11-12-2009 18:08
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
carietta
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 35
Miejscowość: east cost
Data rejestracji: 14.07.09
Dodane dnia 11-12-2009 18:38
lanjeli napisał/a:
Niee... Będę mieć schiza przez co najmniej parę godzin... TT.TT


ja mam do tej pory.. może dlatego znajomi tak się dziwnie na mnie patrzą? nie wiem. *_*

według mnie, najbardziej irytujące w tych opowiadaniach blogowych jest ich niezwykle wysoki poziom gramatyczny, składniowy, interpunkcyjny itp..
nie mówię, że we wszystkich tak jest, ale kiedyś jak z nudów przeglądałam "opowiadania yaoi" na onet.pl to przyznałam sama sobie nagrodę literacką nike za swoją szufladową twórczość..

i najgorsze jest, że do tych ludzi nie przemawia żadna zdrowa opinia, która nie polega na napisaniu "och, bosh to jest superaśne!!!!!"

no ale w sumie każdy ma swój świat.


`"Like that?" the oh, so sensual, so creamy voice asked at his ear.` / Severus - seductive as hell. 3<
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
AngelsDream
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 46
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 06.05.09
Dodane dnia 11-12-2009 23:21
Leci sobie gala MMA, czyli dobry czas na pisanie o powalaniu na kolana. Bastion czytałam - nawet się trochę pośmiałam, bo to trochę parodia, trochę komedia. Trudno orzec, czemu autorka wybrała taką formę. Wiem, że miała tendencję do parowania Hermiony z Draco. I tyle. Trójkąt z Voldemortem pozostawię bez komentarza.

Ten kotkowy ff uwielbiam, bo dla mnie to taka furtka dla absurdu. Nie wierzę, żeby ktoś to pisał/czytał na serio. Prawda? Prawda?!

Nie jest tak, że wszystkie opowiadania blogaskowe są z gruntu złe i słabe, ale problem polega na tym, że często nie trzymają poziomu - dobre pomysły są przeplatane słabymi i wtórnymi. Już nie wspominam o becie i błędach ortograficznych i gramatycznych. Nie ukrywam, że mi też brak dystansu do własnego pisania, ale ałtorki jednak biją mnie na głowie. Czemu, skoro najczęściej nie mają do tego prawa? Trudno mi orzec.

Zwykle omijam gnioty szerokim łukiem. Jeśli coś mi się nie podoba, nie zmuszam się do lektury. Wyjątek niejako stanowi właśnie ŚD - początek strawiłam, teraz już trochę przeskakuję przez zdania. Wydaje mi się, że tłumaczenie ratuje ŚD. Tłumaczenie i oczywiście beta. Bez Kaczalki byłoby o niebo gorzej.

Co do powalania na kolana, to mnie położył zdecydowanie pozytywnie Piętaszek. Można się kłócić z tym tekstem, ale mnie on po prostu porwał i we fragmentach zna go nawet mój TŻ. smiley


Jest tylko jedna droga - moja droga.
http://www.angelsdream.yoyo.pl/index.php Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: FF, które nas powaliły... nie zawsze w pozytywnym sensie.
Bella_Ju
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 12
Miejscowość: Kraków&Okolice
Data rejestracji: 22.10.09
Dodane dnia 12-12-2009 00:14
Muszę się bronić co do tej "Czarnej Prawdy.." bo tak się w sumie nad nią rozpisałam ze zapomnialam napisac co mnie w niej najbardziej zabolalo.
nie mówie, że ten fick jest zły, mi osobiście też się na początku spodobał ale nie wiem czy ktos zaobserwował jak tam się z biegiem rozdziałów zmienia ton pisania z normalnego (a momentami hardkorowegosmiley) na taki...nie wiem jak to określkić...cókierkowy. Nie wiem, mnie ten "kontrast" zniechęcił. Z twardego Brudnego Harry'ego zamienia się on (momentami) w...no przepraszam bardzo cieple kluchy.
Ach lanjeli pamiętam tą scene z Harrym i Syriuszem ("Black Ty draniu! Nie będę mógł chodzić! Przez Ciebie boli mnie cały tyłek!). No cóż zdażają się też w końcu parringi Draco/Lucjusz chociarz ja nie jestem zwolenniczką zadnych z tego gatunku.



Always want to play,
But you never want to lose.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 6 < 1 2 3 4 5 > >>
Skocz do Forum:
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Logowanie
dungeons and dragons
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ważne
dungeons and dragons
 
Każdy, kto ma problem z edycją swojego profilu, z pewnością używa przeglądarki Mozilla, która blokuje edycję profilu. Jeżeli chcecie coś zmienić - obrazek, dane, itd. musicie to zrobić z przeglądarki Internet Explorer.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ankieta: Ulubiony rodział DI
dungeons and dragons
 
WASZ ULUBIONY ROZDZIAŁ
"Desiderium Intimum":


1) "You have no idea" (34)
2) "Jealousy" (32)
3) "The Birthday" (21)
4) "The Punishment"(25)
5) "Intoxication" (17)
6) "Let's get a party!" (33)
7) "Christmas Time" (35)
8) "Kinky games" (30)
9) "Depression" (20)
10) "Satisfaction" (9)

ZAGŁOSUJ TUTAJ NA PIĘĆ ULUBIONYCH ROZDZIAŁÓW
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Shoutbox
dungeons and dragons
 
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Dziewczynka
01/12/2018 20:40
Adain bardzo dobre pytanie, ja ostatnio sobie przypomniałam o polskich forach, wchodzę na GPZP a tu zonk ;p

Dziewczynka
01/12/2018 20:39
Voldemort po godzinach ;0 https://twitter.com/flawd
amaniac/status/1049107413
939277824


Adain
16/10/2018 23:47
Czy ktoś orientuje się co stało się z Gospodą i czy planowane jest wznowienie? Regularną czytelniczką nie jestem już od kilku lat, ale zawsze ze wzruszeniem sprawdzałam, co słychać na forum :<

Rasia
08/08/2018 00:10
O ile dobrze pamiętam występował tan Snape ale nie pamiętam w jakiej roli. Kojarzy toś tytuł? Z góry dziękuję za pomoc

Rasia
08/08/2018 00:10
Dodatkowo coś było o tym, że ta rodzina w szkole organizowała takie spotkania gdzie wyjaśniali uczniom z mugolskich rodzin różne pojęcia z świata czarodziejów. O ile dobrze pamiętam występował tan Sna

Rasia
08/08/2018 00:09
Kojarzę, że Harry został wyrzucony przez ciotkę. Potem okazuję się, że jego mama należała do rodziny czystej krwi i miała brata, który dał Potterowi nowe imię i nazwisko. Dodatkowo coś było o tym, że

Rasia
08/08/2018 00:04
Dobry wieczór. Mam takie pytanie. Od pewnego czasu poszukuję opowiadania, które kiedyś czytałam ale zapomniałam tytułu. To było jakiś rok temu więc nie bardzo pamiętam o czym to opowiadało. Kojarzę, ż

Lena_Xxx
17/06/2018 13:03
Dziewczyny, wiecie, co się stało z Gospodą pod złamanym piórem? Zlikwidowano to forum, czy jak? T.T

Samantha MSF
11/05/2018 22:56
I hoped to re-watch all DI trailers, but many of them seem to not work any more smiley Any chance of re-uploading them? I remember that 27 seconds one, with the Vision... so beautiful

Carima
10/05/2018 18:14
siebie istnieć. Chyba dlatego tak bardzo kocham ten ff. (kiedy czytałam po raz pierwszy, jeszcze nie znałam mojej drugiej połówki, więc to już chyba we mnie siedziało ;p)

Carima
10/05/2018 18:13
Hihi uświadomiłam sobie, jak czytałam w zeszłym roku, że związek Harry'ego ze Snapem w DI trochę przypomina mój własny związek. Też jesteśmy dla siebie toksyczni do bólu, a nie potrafimy bez siebi

Carima
10/05/2018 18:09
O widzę, że się pojawił ruch na shoutbox akurat w tym roku smiley Właśnie wracam przeczytać całość po raz trzeci. Aż się wzruszyłam widząc nową dyskusję smiley

CielP
31/03/2018 00:44
Ludziki kochane, każdy z nas ma swoje życie Ale zajrzeć tutaj po takim czasie... serio aż mnie w dołku ściska <3

kopciurek
25/03/2018 04:00
XD a ja się od kilku lat zastanawiam czy Wy wciąż razem jesteście, ale przecież nie napiszę do żadnej z takim pytaniem xD Cieszę się bardzo, dziewczyny! Buziaki!

Homonim
08/03/2018 21:01
Wie ktoś może co z hpforum się stało?

Homonim
08/03/2018 21:00
Taak, popieram, to byłoby niesamowite. A DI jest w moim życiu już od 3 lat, raz na rok wracam do tego cuda.

Jestemchora
09/02/2018 21:50
O mój boże! Jeśli po tylu latach zostałyby napisane jeszcze inne części chyba rozpłynęłabym się w środku. Kocham do tego wracać, bo za każdym razem budzi we mnie tak silne emocje jak za pierwszym raze

arielgobuss
31/01/2018 19:28
serdecznie Was pozdrawiamy. Całusy, Ariel & Gobuss

arielgobuss
31/01/2018 19:27
zaglądacie. DI było częścią naszego życia, ba, raczej jego centrum, przez ponad 4 lata , a Wy razem z nim. Dziękujemy za wszystkie miłe słowa i jeżeli ktoś z Was jeszcze kiedyś tu zajrzy, to serdeczni

arielgobuss
31/01/2018 19:27
że główny bohater, (alter ego Snape'a) jest dwa razy bardziej intensywny (w każdym znaczeniu tego słowa) niż Snape z DI. I nawet nie wiedziałyśmy, że to możliwe smiley Cieszymy się, że wciąż tu zaglą

Archiwum
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

Copyright © 2006

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie